III RP, której zasady skreślone zostały po cichutku przy Okrągłym Stole kontratakuje. Pod jednym oświadczeniem swe podpisy złożyli m.in. Prezio Kwaśniewski, miłośnica Stalina Szymborska, czy J-23 gospodarczego wywiadu PRL Olechowski. Założyli kolejną kanapkę w postaci Ruchu na Rzecz Demokracji. Z oświadczenia wynika, że np. Prezio chce bronić pamięci o zrywie "Solidarności" i jej przywódcach, z innymi sygnatariuszami będą też bronić bezkrwawe postanowienia Okrągłego Stołu, wolność instytucji kontrolujących Państwo i wolność prasy. Przechodzę koło kiosków - większość gazet łącznie z tymi pornograficznymi leży i czeka na kupno, TVN 24 nadaje, inne stacje też, Trybunał Konstytucyjny gra na nosi koalicji IV RP, a sądy jak to sądy - z poślizgami ale wyroki wydają - jeszcze w imieniu RP.
Skąd w umyśle Kwaśniewskiego przekonanie, że demokracja jest zagrożona? I to akurat na 1 maja? III RP była tworkiem, a raczej potworkiem w pełni kontrolowanym przez specsłużby, układzik wolnorynkowej postkomuny spod znaku Kwaśniewskiego (prywatyzacje majątku narodowego przechodzące przez Pałac Prezia), oraz Unii Wolności. Ta ostatnia, nieboszczka już na szczęście, kontrolowała wspólnie z Preziem politykę monetarą, gospodarkę i politykę zagraniczną. Gdy któryś z braci Kaczyńskich rzucił wyzwanie i zapowiedział likwidację sitwy Geremka w polskiej dyplomacji obraza była wielka. Coraz jaśniej widać było likwidację III RP, nogi Okrągłego Stołu zaczęły trzeszczeć. W dyplomacji, w edukacji, w gospodarce, a nawet w polskiej piłce... Widząc utratę wpływów, resztek władzy rycerze Okrągłego Stołu zbierają się do kupy i kontratakują. Symbole III RP rozpędzają się coraz szybciej. Ramię w ramię postkomuniści idą z agentami służb PRL, nierozliczeni z przeszłością artyści podpierają sobą te ciągle tak samo brzmiące manifesty, protesty, deklaracje ideowe stowarzyszeń, ruchów etc.
Na sto jeśli nie na dwieście procent kolejne stowarzyszonko Prezia nie zdąży nawet rozwinąć skrzydeł, a już pojawi się kolejna inicjatywa obrony demokracji przed wrogami demokracji. Marne to wszystko i z deka śmieszne. Z drugiej strony nadzieja na to, że wszystkie prywatyzacje przechodzące przez Pałac Prezia zostaną ukarane, że świadoma agentura będzie uprawiać swój przydomowy ogródek, a nie panoszyć się po politycznych salonach, a ktoś głośno przypomni o stalinowskich korzeniach skromnej poetki z Krakowa uchodzi w nieznane...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)