gangsta gangsta
13
BLOG

"Wyborcza" wizja świata

gangsta gangsta Polityka Obserwuj notkę 0
"Gazeta Wyborcza" ma 18 lat. Gdy pojawił się jej pierwszy numer miałem niespełna 14/15 lat. Kończyła się na naszych oczach komuna, przynajmniej tak nam to prezentowano. Choć u mnie w rodzinnym domu częściej niż "Wyborcza" gościła lokalna prasa i "Słowo Narodowe" wydawane przez ówczesne środowisko Macieja Giertycha i śp. Piotra Piesiewicza, to "Wyborcza" traktowana była jako organ solidarnościowy, a trudno było nie być pod wpływem Solidarności w Nowej Hucie, zaraz po jej powstaniu, tudzież po brutalnej pacyfikacji Huty Lenina w 1988 r. A zatem od momentu jej wydawania ciekawość nowego tytułu sprawiała, że gazeta trafiała i pod naszą strzechę.
Szybko jednak lektura "Wyborczej" pokazała inne wyobrażenie wolnej Polski, Polski całkowicie wolnej od komunizmu, postkomunizmu, Okrągłego Stołu i tego wszystkiego co widzimy dopiero dzisiaj, a co choćby "Słowo Narodowe" dość mocno ośmieszane przez redaktorów "GW", opisywało na początku lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.
Dzisiaj, po 18 latach gazeta Michnika to przedsiębiorstwo, to potężna medialna platforma, która chce ustalać swój porządek w Państwie, a z drugiej strony bardziej bronić starego porządku, ustalonego podczas obrad Okrągłego Stołu. Ideolodzy "GW" obawiają się zerwania z dawnym porządkiem. Są swoistymi okrągłostołowymi konserwatystami, antylustratorami, zwolennikami pełnej intergracji unijnej, przeciwnikami jakichkolwiek znamion państwa narodowego, totalnej swobody i pełni praw dla dewiantów, lewicowym taranem chcącym zmiażdżyć resztki tradycyjnego porządku w Polsce.
Inne oblicze "GW", które znam osobiście to sympatyczni lokalni dziennikarze, którym na sercu leży dobro swojego miasta, swojej dzielnicy, lokalnej kutlury i sportu. A zatem jak widać mam problem z moją jednoznaczną oceną "GW" po 18 latach. Z jednej strony stróżowanie nad ideologicznymi projektami, które zupełnie są mi obce i mocarne wprowadzanie ich w życie, a z drugiej sympatyczne znajomości z lokalnym środowiskiem "GW", pozbawione jakichkolwiek uprzedzeń ideologicznych, wspólne inicjatywy czy akcje, albo piękna prezentacja różnic ideowych...
Na całe szczęście w Polsce jest już duży wybór tego co można codziennie czytać. Nie tylko "Trybuna", "Wyborcza" i coś tam lokalnego. Największa alternatywa istnieje oczywiście w necie. Jednak bezapelacyjne utrzymanie się na rynku przez 18 lat i stworzenie z jednej czterostronnicowej gazety cały koncern z mnóstwem oddziałów, własnych redakcji, własnymi drukarniami i całą masą tematycznych tytułów to olbrzymi sukces. Ideowej alternatywy na rynku prasowym dla "GW" nie ma i nie zanosi się na to, aby się wkrótce jakakolwiek pojawiła...
gangsta
O mnie gangsta

nijaki

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka