Mieszkam w Lublinie. Tak, jestem cierpiącym popisowcem. Szczególnie wtedy, kiedy widzę że PO jednak wyciąga rękę do niektórych posłów z PiS albo z tego powodu, że w PO są tacy ludzie, którzy nigdy nie weszliby w koalicję z postkomunistami.
Wiadomość o stanowisku wojewody dla PSL bardzo mnie wkurzyła. Dlaczego? Ano dlatego, że od początku roku trwa "przegląd" w urzędzie marszałkowskim i wojewódzkim czyli kadry są odmładzane. Wywalani są między innymi ludzie z PSL i SLD, kiedy to te dwie partie tworzyły koalicje i mocno się okopywały. Miałem nadzieję, że Palikot będzie na tyle inteligentny i wpływowy, że nie pozwoli na rządy PSL jako przedłużenie Rady Ministrów w Lublinie. A tu masz babo placek! Pawlak naprawdę wiedział o co gra. Tusk pokazał tym samym i Palikot, że nie mają pomysłów na Lubelszczyznę!
PSL wraca na stare miejsce. Widocznie przystawka PSL zaczyna się odmładzać. Dzięki PO, która jest partią coraz bardziej bezideową , postkomunistyczni ludzie wchodzą do Rządu i władz województwa tylnymi drzwiami. O zgrozo! Wobec zaistniałej sytuacji czekam z niecierpliwością na wynik zbadania przez Trybunał przepisów o KRUSie. Beton eseldowski dał się trochę pokruszyć. Czas na dobranie się do PSL, zielono-wiejskiego betonu z domieszką czerwonego koloru.
Ciekawym strasznie jak Palikot będzie chciał obiecane "wszystko dla Lubelszczyzny" realizować z PSL-owskim wojewodą. Pewnie będzie wspierał programy pomocowe dla polactwa pod nazwą "Filozofia na wsi".


Komentarze
Pokaż komentarze (17)