132 obserwujących
158 notek
1214k odsłon
13591 odsłon

Janek z St. Moritz, Larry z World Trade Center, Warta Tower i raje podatkowe.

Wykop Skomentuj176

Dzisiaj dzień historyczny: ostatnia mowa Prezydenta Bronka i  ostatnia droga Janka Kulczyka z St. Moritz.  Mało brakowało, że przegapilibyśmy to drugie, ważniejsze, wydarzenie, gdyby nie fakt, iż media zapowiadały uroczystość pogrzebową w tonie żałoby narodowej.  Jak podają media, w Kościele Św. Józefa w Poznaniu, zgromadziła się całkiem niemała grupa BYŁYCH: dwóch byłych prezydentów RP, co najmniej dwóch byłych premierów RP, jeden były kanclerz Niemiec (ten spod Zamościa) i  jeden szczególnie załamany były minister kultury. Był też jeden generał amerykański, ale generałowie są dożywotni.

Co ciekawe,  tylko półgębkiem i zaledwie 2 razy wspomniano, że na pogrzebie „Janka wizjonera” był również inny bardzo ciekawy wizjoner, Larry z World Trade Center.  Zupełnie nie rozumiem tego niegrzecznego przemilczenia: Larry Silverstein z Nowego  Jorku jest, to znaczy był, wspólnikiem Doktora Jana w bardzo rozwojowym przedsięwzięciu na terenie Warszawy. W firmie Kulczyk Silverstein Properties z siedzibą przy ulicy Kruczej 24/26 (naprzeciwko kultowego Baru Bambino) .

Obaj wizjonerzy połączyli swoje siły w ten sposób, że firma Doktora Jana pod nazwą Kulczyk Real Estate Holding S.à r.l  z siedzibą na 13-15 Avenue de La Liberte L – 1931 Lichtenstein (czyli u Księcia Jana Lichtensteina) zrobiła spółkę z najsłynniejszą na zachodniej półkuli firmą w dziedzinie nieruchomości – założoną w 1957 r. w Nowym Jorku przez panów Harrego (ojca) i Larry’ego (syna) firmą  Silverstein Properties Inc , obecnie z siedzibą 250 Greenwich Street Nowy Jork.  Być może się mylę, ale do 11 września 2001 r. siedziba firmy mieściła się z jednej z wyleasingowanej od władz – Twin Tower i pod koniec 2010 r. zarejestrowali w Warszawie firmę Kulczyk Silverstein Properties.

I wspólnie,  Doktor Jan z raju podatkowego w Lichtensteinie  i dynamiczny pan Larry z Bronksu – od 2010 r.  rozpoczęli wdrażanie swoich marzeń na temat tego, jak ma wyglądać elegancka i ekskluzywna „Warszawa dla najbogatszych”.

Jeden  z tych pomysłów polega na tym, że nowa siedziba TUiR Warta na ul. Chmielnej 85/87, powstała w 2000 r. w formie szklanego mini Pałacu Kultury i Nauki imienia Józefa, a będąca własnością Kulczyk Real Estate Holding z Lichtensteinu ( a nie jak pisze docent wiki – firmy ubezpieczeniowej Warta) – jest zarządzane przez  firmę Kulczyk Silverstein Properties. A firma Kulczyk Silverstein Properties „podzleciło zarządzenie” jeszcze innej „nad wyraz profesjonalnej firmie światowej” – CBRE.

 

Następnie zakupili  od ING  budynek przy Placu Trzech Krzyży i zapowiedzieli (przynajmniej na stronach internetowych Kulczyk Silverstein  Properties), że są gotowi   zorganizować ekskluzywnym Polakom, czyli tym, co zarabiają nie jakieś marne 6 tysięcy miesięcznie, co pani Komisarz ze Śląska uznała za warunek konieczny uznania elementarnej inteligencji człowieka, ale jakieś plus-minus – 60 tysięcy – cały trakt handlowy od Placu Trzech Krzyży w kierunku na Aleje Ujazdowskie a nie jedną czy dwie wysepki luksusu, którego żądają wręcz elity biznesowe, artystyczne i wszelkie inne.
 

Już się cieszę.  Tzn. nie cieszę się, bo jeden z dwóch wizjonerów został właśnie pochowany w Poznaniu i możemy liczyć jedynie na geniusz „wizjonera z World Trade Center”.

W czasie, gdy ogólna koncepcja uczynienia z centrum Warszawy „Piątej Alei”, panowie zajęli się przywracaniem światu kamienicy na Placu Małachowskiego 2 tj. kamienicy hrabiego Edwarda Raczyńskiego, znanej szerzej jako Kamienica Krasińskich.

Może niektórzy pamiętają, że na  działce przy Placu Małachowskiego 2 rodzina Krasińskich w połowie XIX w. zbudowała  trzypiętrową kamienicę aby na początku XX w. ją rozebrać i wybudować duży obiekt z przeznaczeniem na zbiory biblioteczne i artystyczne zgromadzone przez Krasińskich. W trakcie budowy odsprzedali to hrabiemu Edwardowi Raczyńskiemu ,który przekształcił ją w luksusową kamienicę czynszową.

 

Warto przypomnieć, że mówimy o wysokiej rangi pracowniku Ministerstwa Spraw Zagranicznych II RP  w latach 1934-1945  pełniącego funkcję ambasadora II RP  w  Londynie a na emigracji – w latach 1979-1986 – Prezydent RP na Uchodźtwie.   Zmarł w roku 1993 czyli „za czasów III RP”.
 

A z kamienicą przy Placu Małachowskich 2 było tak,  że we wojnę spalili ją Niemcy a po wojnie komunistyczny rząd „wziął  sobie działkę” i wybudował na niej budynek Ministerstwa Poczty i Telegrafu i dobudowano nowe skrzydło od strony ulicy Traugutta. Potem była siedziba Ministerstwa Łączności i Poczty Polskiej.

No ale jak wiadomo, komu potrzebne Ministerstwo Łączności  i Poczta Polska – w „nieistniejącym państwie” wedle oświadczenia jednego z ministrów.  Budynek polskie władze „sprywatyzowały” tj. sprzedały za 85 mln PLN deweloperskiej firmie Dom Development pana Kiełpsza a ten szybko sprzedał to charyzmatycznej firmie Hochtief,” która buduje wszystko: od bunkra Hitlera  i krematoriów (część budowlana) w obozach do lotnisk i oper w III RP. Taki rozrzut. 

Wykop Skomentuj176
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale