Blog
Takie sobie notatki
pink panther
pink panther Jeden z miliardów czyli nikt w
117 obserwujących 145 notek 1124855 odsłon
pink panther, 24 kwietnia 2016 r.

Imperium Osmańskie się zbliża czyli Erdogan, kościoły, ISIS i Zachód..

Wystawa pod tytułem „Dalekie sąsiedztwo. Bliskie wspomnienia” została otwarta w marcu 2014 r. w Stambule, na wystawie zostało zaprezentowanych ponad 300 a może „prawie 400” ważnych historycznych świadectw długiego i skomplikowanego „sąsiedztwa”, ale oczywiście media światowe nie poświęciły temu wydarzeniu specjalnej uwagi. Nasze oczywiście też. Bo sama myśl, że I RP była od XV w. do XVIII w. równoprawnym partnerem politycznym samego Imperium Ottomańskiego – jakoś się kłóci z obrazem dzikich, brudnych, prymitywnych Polaczków z kolejnych „dzieł filmowych” jak „Pokłosie” czy „Ida” szlachtujących siekierami i rabujących subtelnych i wykształconych Żydów. W tym kobiety i dzieci.

No ale. Ciekawe jest to, że potencjał propagandowy, jaki wystawa oferuje samej Turcji został należycie doceniony i otwierał ją sam pan Prezydent tego pięknego kraju -  Abdullah Gǘl, kolega polityczny ówczesnego premiera pana Erdogana, obecnie Prezydenta. Ta wystawa mówi wyraźnie: przez kilka wieków, my Turcy, byliśmy w Europie a nasza granice sięgały 100-200 km do Wiednia i 300 do Krakowa.  I każdego lata wchodziliśmy niemal bezkarnie w granice chrześcijańskich państw i braliśmy niewolników, którymi  handlowaliśmy  na targach Bursy, Konstantynopola i Aleksandrii. Jerozolima była nasza. A nasze rzemiosło było doceniane przez najpotężniejsze państwo ówczesnej Europy. A najpotężniejsze państwo Europy zostało ostatecznie zniszczone nie przez nas, tylko przez zdradzieckich niewiernych. A my pozostaliśmy wierni I Rzeczpospolitej i podkreślaliśmy to nieprzerwanie ponad 100 lat. Proste? Proste.

Nie wiem, czy szanowny gość pana prezydenta Abdullaha Gǘla , pan Prezydent RP Bronisław Komorowski i minister  Zdrojewski – byli świadomi tego „podprogowego” przekazu.
Natomiast turyści anglosascy, którzy odwiedzali wystawę byli zaskoczeni bogactwem zaprezentowanych tam dowodów wymiany handlowej turecko-polskiej: fantastycznie tkanych dywanów z Bursy (dla wymagających polskich klientów), bogato zdobionych ornatów dla polskich kościołów  oraz dokumentów dyplomatycznych i listów.  W tym list Najsłynniejszej czyli  Roksolany napisany w 1549 roku do Króla Polski Zygmunta Augusta.  Dla nas niewątpliwie ważniejsze jest rozporządzenie sułtana Bajezyda II z 1489 r. zezwalające kupcom polskim na swobodny handel w jego państwie na podstawie traktatu z królem Kazimierzem Jagiellończykiem. W rękopisie.

Początek był taki: Był rok 1414  i sułtan widział, że król Władysław Jagiełło, zwycięzca spod Grunwaldu, zniecierpliwiony bezowocnymi negocjacjami z Krzyżakami, wysłał armię polsko-litewską wraz z oddziałami podesłanymi przez książąt śląskich – celem oblegania twierdz krzyżackich, z najbardziej znaną- w Brodnicy. A następnie wysłał swoich dyplomatów na Sobór w Konstancji aby sprawę należycie przedstawić.

Potem było różnie: I RP wzięła udział „w koalicji wojsk” przeciwko Osmanom w obronie chrześcijańskiej monarchii habsburskiej w 1683 r.  aby po niespełna jednym pokoleniu stać się ofiarą antypolskiej intrygi tejże monarchii – w spisku z protestanckimi Prusami i prawosławną Rosją, rządzoną faktycznie przez Niemów.

Minęły wieki i tak się złożyło, że kilka dekad przed wybuchem I WW oba nasze narody przeszły dramatyczne przemiany. Polacy przygotowywali się do odzyskania niepodległości drogą pracy organicznej i poszukiwania sojuszy „z zewnątrz”  a wielonarodowe  Imperium Osmańskie kończyło swój żywot nie bez pomocy z zewnątrz.

I oba „państwa” to „żyjące w umysłach” i to „istniejące w Realu”  doznały podobnego wstrząsu na początku XX w.:  Rzeczpospolita odrodziła się po I WW mocno okrojona w swoich granicach z naciskiem na „etniczne granice polskie” i z „zaszczepionym wirusem niezadowolonych mniejszości”,  a Imperium Osmanów pod pretekstem poparcia Niemiec w I WW – również zostało „okrojone” do Turcji. Co ciekawe, podobny los spotkał wielonarodowe imperium  Habsburgów: zostało okrojone do jedno-etnicznej Austrii.

Odrodzona Rzeczpospolita Polska była drugim państwem, które uznało nowe państwo tureckie 23 lipca 1923 r. w Traktacie o Przyjaźni i Współpracy – w trakcie Konferencji w Lozannie. Nie wiem, kto był pierwszym. Poprzedzony on został Traktatem w Sevres  z 10 sierpnia 1920 r. pomiędzy Imperium Osmańskim, nieszczęsnym sojusznikiem Państw Centralnych a państwami zwycięskimi. Był to faktyczny rozbiór tego państwa: odebranie resztek posiadłości na terenie Europy – na rzecz Grecji (oraz fragment Anatolii wokół Izmiru), odebranie dzisiejszych roponośnych terytoriów Iraku, Syrii, Półwyspu Arabskiego, dzisiejszego Egiptu i Sudanu. Wykrojono również znaczne terytoria dla Armenii i Kurdów. Tyle, że Ormian już nie było. „Przypadkiem” ludobójstwu Ormian przyglądali się z dużym współczuciem anglosascy dyplomaci i ich litościwe małżonki.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ciekawski, prowincjonalny wielbiciel starych kryminałów.

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Kazimierz Wichura A co z ortografią? :))) Doceniam fakt, iż dla skomentowania mojej notki...
  • @Rafał Broda Przychylam się do tej propozycji Panie Profesorze:  Adamowicz powinien być...
  • Jezioro jak jezioro, ale ta niesamowicie piękna architektura otaczająca jezioro, to jest coś...

Tematy w dziale