Po głośnym aresztowaniu kardiochirurga Mirosława G. polska transplantologia przeżywa kryzys. Od stycznia liczba przeszczepów nerek spadła o jedną trzecią, wątroby o połowę. Brakuje dawców, lekarze boją się orzekać o śmierci mózgowej pacjenta. Codziennie umierają ludzie, którzy mogliby żyć, gdyby wykonano im przeszczep.
Co sądzicie na ten tamat? Co zrobić, aby ludzie nie bali się wydawania zgody na wykorzystanie organów bliskich, a lekarze nie obawiali się posądzenia o nieuczciwość?
PS. O zapaści w transplantologii dyskutowali dziś w redakcji "Rzeczpospolitej" dziennikarze i zaproszeni goście, m.in. minister zdrowia Zbigniew Religa i minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jutro relacja w TVN24.


Komentarze
Pokaż komentarze (49)