Kancelaria Prezydenta nie zgodziła się na sugestię Amerykanów, by Lech Wałęsa przywitał George'a Busha, gdy ten przyleci do Polski. Wałęsa jest oburzony i mówi o dyplomatycznym skandalu, premier komentuje krótko: "jeśli jakaś osoba nieustannie obraża urzędującą głowę państwa, no to nie może liczyć na to, że będzie następnie przyjmowana". A jakie jest Wasze zdanie w tej sprawie?
Update: Pisząc powyższe pytanie, oparłam się na informacji z dziennika.pl. Okazuje się, że informacja o sugestii Amerykanów chyba nie była prawdziwa. Tak twierdzi Kancelaria Prezydenta RP. Chylę czoła przed wszystkimi, którzy zwrócili mi na to uwagę w komentarzach. Nie zdobywam informacji sama, opieram się na doniesieniach mediów. Takie wpadki mogą się więc zdarzać, oby jak najrzadziej. Pozdrawiam :)


Komentarze
Pokaż komentarze (99)