2 obserwujących
167 notek
89k odsłon
  474   0

KE może nałożyć na Polskę karę za plastik. Mamy szansę się obronić

29 września Komisja Europejska przysłała Polsce formalne wezwanie do udzielenia w ciągu dwóch miesięcy „wyjaśnień” i wdrożenia „niezbędnych środków” w sprawie implementacji  dyrektywy plastikowej. W przypadku ich braku, KE zapowiada dążenie do nałożenia kar finansowych. Polska może próbować ich uniknąć, bo jest gotowy projekt ustawy o systemie kaucyjnym. Ale został tylko miesiąc na podjęcie konkretnych działań.

Wezwanie skierowano też do innych państw: Belgii, Chorwacji, Danii, Estonii, Irlandii, Francji, Łotwy, Portugalii, Słowenii i Finlandii. Chodzi o tzw. dyrektywę plastikową Single Use Plastic (SUP). Jej celem jest ograniczanie produkowania i stosowania wyrobów z plastiku, które zanieczyszczają środowisko naturalne, wpływając negatywnie na zdrowie ludzi. Są to wykonane z plastiku takie produkty, jak: sztućce, talerze, pojemniki na żywność, torby, nasączone chusteczki czy kubki, które tonami zalegają również na plażach.

Mikroplastik uderza w zdrowie i w gospodarkę

„Ponad 80 proc. odpadów morskich to tworzywa sztuczne, które powodują szkody dla środowiska, w szczególności bezpośrednie szkody dla organizmów morskich i ptaków, a po rozpuszczeniu do mikrodrobin plastiku mogą również dostać się do łańcucha pokarmowego ludzi. Negatywny wpływ śmieci z tworzyw sztucznych na gospodarkę obserwuje się w sektorach takich jak turystyka, rybołówstwo i żegluga” – napisała KE w swym komunikacie. Dyrektywa SUP miała być wdrożona już w lipcu ubiegłego roku, stąd Bruksela sięgnęła po zapowiedź nałożenia kar finansowych.

Ale dyrektywa zobowiązuje państwa członkowskie Unii do jeszcze jednego, ważnego działania, czyli do zorganizowania selektywnej zbiórki butelek plastikowych. Do 2025 r. ma być zbieranych minimum 77 proc. butelek z tworzyw sztucznych, wprowadzonych do obiegu po 2024 r., a w 2029 roku do 90 proc. (obecnie zbiera się 50 proc. butelek PET). Ponadto, takie butelki na napoje będą musiały zawierać określone minimalne ilości tworzyw sztucznych pochodzących z recyklingu.

W Sejmie czeka projekt ustawy kaucyjnej

I tu mamy pole do szybkiego działania, ponieważ na sejmowy stół może szybko trafić druga rządowa wersja projektu ustawy o systemie kaucyjnym. Kolejna, bo Ministerstwo Klimatu i Środowiska wsłuchało się w zgłaszane pod adresem projektu opinie przedsiębiorców i część ich uwag, szczególnie dotyczących recyklingu szklanych opakowań bezzwrotnych pozostawiło poza systemem kaucyjnym (mają być pozyskiwane jak dotychczas, w ramach gminnych systemów zbiórki odpadów komunalnych).

Toteż branże producencka i handlowa przyjęły projekt z uznaniem, choć jej przedstawiciele uważają, że można go jeszcze poprawić, poprzez wprowadzenie zamiast wielu, jednego operatora systemu kaucyjnego. Operator ten mógłby działać w formie spółki not for profit, powołanej przez producentów lub producentów i detalistów.

Czas to pieniądz, potrzebne ekspresowe przyjęcie ustawy

Teraz jednak najważniejszym czynnikiem jest czas. Gdyby projekt do końca listopada  został przyjęty przez polski parlament, mogłoby to skłonić KE do choćby czasowej rezygnacji z dążenia do nakładania kar finansowych na Polskę. Rzecz jasna, są też potrzebne inne działania wdrażające dyrektywę, lecz dobra wola zostałaby już wykazana.

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Jacek Ozdoba, sekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska mówił, że resort zakłada przyjęcie systemu kaucyjnego do końca tego roku. Przyjęcie ustawy w grudniu też jest argumentem wzmacniającym obronę przed nałożeniem kar, jednak słabszym niż sfinalizowanie legislacji z końcem listopada.

Rządzący obóz już wykazywał, że potrafi uchwalać prawo w ekspresowym tempie, dlatego w przypadku ustawy wdrażającej system kaucyjny, również warto przesiąść się z pociągu osobowego do ekspresowego.




Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale