Bogusław Mazur Bogusław Mazur
36
BLOG

UCHO w Kajetanach, czyli co słychać w leczeniu dzieci. Oraz w promocji Polski

Bogusław Mazur Bogusław Mazur Społeczeństwo Obserwuj notkę 1

Dziś w Kajetanach kończy się trzydniowa 49. Krajowa Konferencja Naukowo-Szkoleniowa UCHO 2026. Specjaliści medycyny mówili m.in. o badaniach słuchu dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, implantach słuchowych oraz nowych technologiach, opartych także na AI, wykorzystywanych w audiologii. Dla – nomen omen – unaocznienia osiągnięć, odbyły się także operacje pokazowe. Wydarzenie to daje dobry pretekst, aby objawić kilka myśli o pozornie innym temacie, a mianowicie o promocji Polski.

Najpierw krótko o samej konferencji, bo może być interesująca dla wszystkich rodziców, dziadków i opiekunów. W końcu co szóste dziecko ma zaburzenia słuchu, wpływające na jego rozwój i losy w życiu dorosłym. Jeśli komuś się wydaje, że jego albo na przykład sąsiada dziecko go lekceważy, bo nie reaguje na uwagi, to może być w tzw. mylnym błędzie. Ono tych uwag może nie słyszeć. Podobnie jak słów nauczycielki czy kolegi w szkole.

Ten krótki zarys tematyki ma być zachętą do śledzenia wyników konferencji, bo mogą być punktem wyjścia do znajdywania najlepszych metod leczenia. Co jest ważne nie tylko dla opiekunów dzieci, ale także – co oczywiste – dla lekarzy.

Tysiące przebadanych uczniów

Do rzeczy. Podczas kajetańskiej konferencji przedstawiono podsumowanie programu wczesnego wykrywania zaburzeń słuchu, który w latach 2023–2025 objął ponad 30 tys. uczniów klas I i VIII warszawskich szkół podstawowych.
Omówiono także wyniki badania PICTURE przeprowadzonego wśród 1250 dzieci i młodzieży w wieku 7–17 lat. Szumy uszne zgłaszało 4,7 proc. badanych, dla których dostępne były dane dotyczące tego problemu, a u 3,5 proc. dzieci poddanych badaniu otoemisji akustycznej uzyskano wynik nieprawidłowy.

Ważnym tematem były również zaburzenia przetwarzania słuchowego, czyli trudności dotyczące sposobu przetwarzania informacji słuchowych. Program obejmuje zarówno ich rozpoznawanie, jak i najczęstsze problemy pojawiające się w diagnostyce i terapii. Jednym z praktycznych punktów konferencji będą operacje pokazowe.

AI, HearBox Mobile, wysokie technologie

Podczas konferencji swe miejsce znalazły również prace dotyczące nowych technologii. Eksperci przedstawili m.in. możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji do analizy badań słuchu oraz prace nad aplikacją HearBox Mobile, przeznaczoną do przesiewowej oceny słuchu i przetwarzania słuchowego.

Osobna część konferencji dotyczyła rozwoju mowy i komunikacji u dzieci. Wśród poruszanych tematów są m.in. wpływ ekranów i wysokich technologii na opóźnienie rozwoju mowy, przetwarzanie dźwięków i mowy przez mózg oraz związek słuchu z procesami poznawczymi.

Co szósty uczeń ma problem z słuchem

Kwestię słuchu dzieci podsumował w jednej z wypowiedzi prof. Henryk Skarżyński – światowej sławy otochirurg, specjalista z zakresu otorynolaryngologii, otolaryngologii dziecięcej, audiologii i foniatrii, założyciel Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach oraz Fundacji SŁYSZĘ:

„Należy pamiętać, że co 6. dziecko rozpoczynające edukację szkolną ma różnego rodzaju zaburzenia słuchu – co wykazał Zespół Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu podczas ostatnich 20 lat, przeprowadzając badania przesiewowe u ponad 1,5 mln dzieci w wieku szkolnym. Czyli co 6. dziecko może mieć problemy z nauką, porozumiewaniem się i psychiczną równowagą”.

To tyle o problemie wad słuchu u dzieci i konferencji. Kto chce się dowiedzieć o czym słuchali jej uczestnicy i posiąść inne informacje, może zajrzeć na stronę konferencjaucho.pl.

Koreańska fala, arabskie innowacje, izraelska hasbara

A teraz parę myśli o promocji. Wiele państw, co jest truizmem, stara się popularyzować swe różne światy – świat gospodarki, świat kultury, historii, medycyny, nauki, no i oczywiście wybitnych postaci.

Tylko trzy przykłady. Korea Południowa za pośrednictwem agencji podległych Ministerstwu Handlu, Przemysłu i Energii (np. KOTRA) oraz Ministerstwu Kultury promuje nie tylko swoje produkty, ale cały fenomen kulturowo-gospodarczy, tzw. Hallyu, czyli koreańską falę, obejmującą K-pop, technologię i kinematografię.

W Zjednoczonych Emiratach Arabskich funkcjonują rządowe komórki organizacyjne odpowiedzialne za promocję poszczególnych dziedzin, które ściśle współpracują z Radą ds. Soft Power ZEA. Istnieje też wyspecjalizowane Biuro ds. Marki Narodowej ZEA. Jest ono zintegrowane ze strukturami medialnymi rządu. Strategicznym zadaniem tego konglomeratu jest promowanie marki Emiratów jako globalnego centrum innowacji, sztucznej inteligencji i nowoczesnego biznesu.

Przez lata w strukturze izraelskiego rządu funkcjonowało z przerwami Ministerstwo Dyplomacji Publicznej (Ministry of Public Diplomacy / Ministry of Hasbara). Jego głównym zadaniem była walka z dezinformacją oraz promowanie technologicznych, naukowych i społecznych osiągnięć kraju na arenie międzynarodowej. Resort został zlikwidowany bo okazało się, że dublował informacyjną pracę które rozwinęły już twórczo inne resorty.

Maria Skłodowska-Curie czy Maria Curie?

Nam ta promocja w praktyce wychodzi średnio. Były i są rządowe inicjatywy mające popularyzować Polskę, lecz albo ich działalność szybko się kończyła się bez większych efektów (dość wspomnieć o Radzie Promocji Polski), albo jest dość mierna, albo wreszcie przynosiła skutki odwrotne od zamierzonych (Pełnomocnika Rządu ds. promocji marki Polski – i wszystko jasne).

Na pierwszym planie są więc historia, martyrologia, Chopin, wódka i gospodarczy rozwój, który jest okraszany przez opozycję uwagami o długu publicznym. Nawet podwójną laureatkę nagrody Nobla Marię Skłodowską-Curie z pewnym trudem wiążemy z Polską, skoro za granicą często mówi się o Marii Curie i sami, także często, mówimy o Curie-Skłodowskiej.

Wzmacnianiu marki Polska służą za to opinie cudzoziemców, którzy dziwią się, że w Polsce – na ulicach, wieczorami, w metrze itp. - jest bezpiecznie i czysto. Co stosunkowo rzadko da się powiedzieć o krajach tzw. starej UE.

Promocja jak marzenie

A przecież z polskiego świata medycyny postać prof. Henryka Skarżyńskiego i Światowe Centrum Słuchu to wymarzona możliwość promocji Polski. Stosując od dekad nowatorskie w globalnej skali metody leczenia, przywraca ludziom słuch i normalne życie. W kajetańskim Centrum wykonuje się ponad 20 tys. procedur klinicznych rocznie. Prof. Skarżyński wraz z zespołem przeprowadził już ponad 650 tys. takich procedur, a w Centrum odbyło się około 5 mln konsultacji i badań diagnostycznych. Profesor jest liderem cytowań w światowej literaturze naukowej dla haseł „częściowa głuchota” i „badania przesiewowe”. Jest autorem i współautorem ponad 2,5 tys. prac naukowych.

Idźmy dalej – profesor został uhonorowany Nagrodą Polskiej Akademii Umiejętności im. Erazma i Anny Jerzmanowskich, powszechnie nazywaną „polskim Noblem”. Jest laureatem międzynarodowego konkursu Prix Galien, który w globalnym środowisku naukowym jest oficjalnie uznawany i bezpośrednio określany mianem „Nobla w dziedzinie medycyny i farmacji”. I ma co najmniej kilka wielkich gablot wypełnionych najwyższymi odznaczeniami i nagrodami.

Prof. Skarżyński z prof. Skarżyńskim zapraszają na konferencję

Dla ekspertów od marketingu wymarzonym tematem jest nawet rodzinny wątek. Pod zaproszeniem na konferencję widnieje dwóch profesorów Skarżyńskich – zbieżność nazwisk nie jest przypadkowa. Obok prof. Henryka Skarżyńskiego widzimy prof. Piotra H. Skarżyńskiego, syna założyciela kajetańskiego ośrodka. Prof. Piotr H. Skarżyński poszedł w ślady ojca, ma już własny dorobek naukowy i międzynarodowe sukcesy. Aż prosi się o nakreślenie rodzinnej sagi.

Temat poruszam nie po raz pierwszy, kto chce więcej przeczytać dlaczego, niech sięgnie choćby do mojego wpisu „Festiwal »Ślimakowe Rytmy« jest światowym symbolem polskiej marki”.

Nation branding dla polityków, Kajetany dla pacjentów

Takich osób, zdarzeń i miejsc, które mogą szerzyć i pokazywać mocny przekaz o Polsce za wiele nie mamy. Może wreszcie uda się kiedyś wykorzystać ten potencjał mający ogromne znaczenie.

„W erze informacji nie liczy się tylko to, czyja armia wygra, ale czyja historia wygra” – podkreślał Joseph Nye, twórca pojęcia soft power.

„Wizerunek to wszystko. Międzynarodowa opinia publiczna to ostatnia pozostała superpotęga” – mówił polityczny doradca wielu rządów Simon Anholt.

Jednak do podjęcia się promocji marki Polska potrzebna jest zmiana mentalna, co – jak wykazuje praktyka – może być trudne oraz ryzykowne. Tutaj ostatni cytat: „Marka, jako jasna i widoczna manifestacja kraju (...), to w równym stopniu obietnica jakości, co cel dla ewentualnych pretensji. Im wyżej zawiesisz poprzeczkę ludzkich oczekiwań poprzez markę i im większe złożysz publiczne obietnice, tym większe będzie rozczarowanie, jeśli ich nie dotrzymasz” – to Simon Anholt, niezależny doradca polityczny i twórca pojęcia nation branding.

Ale to już umysłowe zadania dla decydentów. W Kajetanach robią swoje, po swojemu nagłaśniając markę Polska.

Poglądy idące w poprzek politycznych podziałów, unikanie zamykania się w bańkach dezinformacyjnych, chętniej konkretne sprawy niż partyjne spekulacje. Dziennikarz, publicysta, bloger, z wykształcenia historyk.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo