Wiceminister zdrowia wymyślił nowy sposób na polepszenie kondycji fizycznej narodu. Otóż w razie nieprzyjęcia recepty przez aptekę pacjent ma się udać w poszukiwaniu innego punktu, który zgodzi się receptę zrealizować. Z powodu trudności w parkowaniu, najlepiej na piechotę. Delikwent nawdycha się świeżego powietrza, dotleniony mózg zacznie lepiej funkcjonować, a zacząwszy inaczej myśleć może dojść do wniosku, że przepisany lek nie jest mu tak niezbędny jakby się zdawało.
Korzyść obopólna biedniejący budżet państwa otrzyma zastrzyk pieniędzy, a pacjent też będzie uradowany z powodu pozostałych w portfelu banknotów NBP.
Obywatel zaoszczędzone w ten sposób pieniądze przeznaczy na konsumpcję jeszcze bardziej przyczyniając się do wzrosty PKB. Chwała rządowi RP!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)