Powstanie Warszawskie nieustannie wzbudza emocje. Co roku zadajemy sobie pytanie o sens powstania. O sens decyzji jaką podjęło dowództwo AK, a także patrząc głębiej o sens w perspektywie tego co stało się z Warszawą i Polską po wybuchu powstania.
W ostatnim Uważam Rze Waldemar Łysiak dość brutalnie rozprawia się z legendą powstania. Otóż według autora „łysej prawdy” wybuch powstania był na rękę Niemcom, którzy wręcz marzyli o walkach na terenie miasta. Podobno o wiele bardziej bali się wybuchu walk powstańczych na terenach kontrolowanych przez oddziały partyzanckie.
Dlatego nie tylko przyglądali się biernie przygotowaniom do wybuchy powstania , ale i poprzez swoich agentów starali się wypływać na decyzję dowództwa AK, aby powstanie wybuchło w stolicy.
Reasumując powstanie nie tylko od początku było skazane na klęskę, ale i wyreżyserowane z jednej strony przez niemieckich okupantów, a z drugiej przez sowietów, którzy zachęcali Warszawiaków do walki poprzez komunikaty propagandowe nadawane przez wojskowe radiostacje.
Idąc tokiem rozumowania Waldemara Łysiaka powinniśmy raczej starać się zapomnieć o rocznicy 1 sierpnia. Wymazać ją z kalendarza uroczystości państwowych. To raczej Niemcy i Rosjanie powinni świętować w tym okresie roku przy salwach śmiechu z durnych Polaków, którzy zrealizowali dokładnie podpowiedziany im scenariusz.
Dlaczego jednak nie można do końca zgodzić się z wizją przedstawianą przez autora tekstu „Infiltracja”? j
Jestem głęboko przekonany, że bez powstania stalibyśmy się pokornym stadem o mentalności niewolników. Nie byłoby oporu przed wprowadzaniem władzy sowieckich utopistów. Nie byłoby 56 roku, Radomia, Ursusa, Solidarności. Nie byłoby wolnej Polski, a co najwyżej kolejna republika radziecka. Przez kilkadziesiąt lat okupacji sowieckiej Polacy mieli punkt odniesienia w postaci heroicznej walki powstańczej. Jeżeli słabo uzbrojeni powstańcy potrafili stawiać opór regularnej armii niemieckiej wspomaganej przez czołgi i samoloty to możliwe jest wyzwolenie z rąk kolejnego okupanta.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)