Na zaproszenie PiS do debaty gospodarczej odpowiedziało 30 ekspertów. Chyba po raz pierwszy jakakolwiek partia polityczna zdecydowała się poddać takiemu ostrzałowi swój program gospodarczy.
Zapowiada się ciekawa dyskusja bowiem na zaproszenie odpowiedzieli czołowi ekonomiści zarówno z lewa jak i z prawa. Diagnoza jaką postawią może być pomocna nie tylko największej partii opozycyjnej, ale i rządowi. Pytanie tylko czy minister Rostowski zechce skorzystać z wniosków płynących z dyskusji zwłaszcza w perspektywie możliwego załamania krajowej gospodarki.
Od wielu lat nie było tak drastycznego spadku koniunktury w czołowych działach gospodarki takich jak: budownictwo czy handel detaliczny. Jeżeli dodamy do tego spadek wpływów podatkowych to wydaje się, że jest to ostatni dzwonek, żeby wypracować receptę na pojawiające się znamiona kryzysu.
Tym razem nie są to czcze słowa. Nie jest ot kolejna kasandryczna wizja prof. Rybińskiego. To dane potwierdzone między innymi przez CNBC TVN( wzrost produkcji przemysłowej 0,5% w sierpniu), a więc telewizję, która zawsze tryskała optymizmem.
Jeżeli eksperci poważnie potraktują debatę to rząd może otrzymać rozwiązania podane jak na tacy.


Komentarze
Pokaż komentarze