Wydawać by się mogło, że wyborcy są w stanie wybaczyć rządzącym każdy błąd, każdą aferę. Sondaże niezmiennie pokazywały stabilność elektoratu zarówno PiS jaki i Platformy.
Ostatnio coś drgnęło. Jeszcze niedawno PiS mógł jedynie pomarzyć o zbliżeniu się do notowań Platformy i nagle niespodzianka PiS nie tylko przeskoczył notowania rządzącej partii, ale jeszcze wyraźnie prowadzi.
Słusznie jednak zauważa wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego PO Kidwa –Błońska, że kiedyś tak się musiało stać i uspokaja, że przed nami jeszcze trzy lata kadencji sejmu w domyśle utracony elektorat zostanie odbity ponownie.
Rzeczywiście trzy lata to szmat czasu. Jednak jeżeli zapowiedzi ekonomistów się potwierdzą i rok 2013 będzie przełomowy jeżeli chodzi o stan gospodarki to może to doprowadzić do kryzysu rządowego i tym samym owe trzy lata nagle skurczą się do mniejszego okresu czasu, a wtedy Polacy nie zdążą zapomnieć nieudolnych rządów PO.
Ludzie pamiętający PRL z pewnością pamiętają jak niewyobrażalną rzeczą było obalenie komunizmu. Wtedy rzeczywiści wydawało się, że rządy mono-partyjne będą trwały wiecznie, a jednak się udało nie tylko zmienić ustrój, ale i uwolnić ,do pewnego stopnia, od wielkiego brata ze wschodu.
Na razie mamy jedno-sondażowe zwycięstwo, które świadczy o wygraniu jakiejś potyczki. Być może przyczyniła się do tego ekonomiczna debata czy wysunięcie propozycji prof. Glińskiego na funkcję premiera. Gdyby się to potwierdziło to by oznaczało, że perspektywa rządów PiS nie jest już taka straszna zwłaszcza, że w roli premiera nie występuje ten ”okropny” Jarosław Kaczyński.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)