0 obserwujących
12 notek
13k odsłon
  1318   0

Wybory Prezydenckie w Nikaragui 2011


Uczestniczyłem w misji obserwacyjnej Parlamentu Europejskiego wyborów prezydenckich i parlamentarnych w Nikaragui, które miały miejsce 7 listopada. Od 2006 roku rządy sprawuje tam Daniel Ortega i jego partia FSLN (Frente Sandinista de Liberación Nacional), czyli dawni sandiniści, którzy obalili w1979 roku dyktatora Somoze, by potem utopić kraj na długie lata w wojnie domowej, zakończonej w 1990 roku nikaraguańskim okrągłym stołem, w wyniku którego w demokratycznych wyborach władze objęła opozycyjna wobec marksistowskich sandinistow koalicja partii liberalno prawicowych, z Violetą Chamorro jako prezydentem.

Po 16-tu latach spędzonych w opozycji, Daniel Ortega powrócił do władzy w 2006 roku. Dwa lata później sfałszował wybory lokalne, w rezultacie czego, UE nałożyła sankcje finansowe na  Nikarague, zamieszki i protesty zostały stłumione.

Zaraz po wylądowaniu na lotnisku w Managui, w saloniku powitalnym rzuca się w oczy fakt, iż fladze państwowej Nikaragui towarzyszy sztandar rządzącej partii FSLN. Doskonale odzwierciedla to sytuację polityczną tego kraju. Ortega zdublował strukturę władzy strukturami swojej partii. Organizacje partyjne kontrolują władzę samorządową na każdym szczeblu. Dodatkowo jeszcze, sieć partyjna służy do wydawania 500 milionów dolarów, które corocznie  wpływają poza budżetem państwa do Nikaragui, z rąk prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza. Są to pieniądze, które są używane przez sandinistów, do finansowania projektów pomocowych dla ludności przez partię. Część tych pieniędzy zasila także fundację kierowaną przez żonę Daniela Ortegi, która zdobywa sobie w ten sposób popularność, np. udzielając wsparcia na zagospodarowanie terenów popowodziowych.

Dojeżdżam do hotelu, w którym mieści się siedziba misji obserwacyjnej UE. Precyzyjna odprawa, z której dowiadujemy się, iż kandydatura obecnego prezydenta Ortegi w tych wyborach jest  niekonstytucyjna. Konstytucja Nikaragui zabrania bowiem sprawowania mandatu dłużej niż jedną kadencję. Mimo to Ortega kandyduje. Podpiera się orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego /sędziowie mianowani przez Ortegę/, który stwierdził, iż niedopuszczenie w wyborach kandydatury obecnego prezydenta byłoby pozbawieniem go /bezzasadnym/ prawa obywatelskiego, czyli stanowiło by naruszenie praw człowieka!

Państwowa Komisja Wyborcza, kontrolowana całkowicie przez sandinistów, blokowała do dnia poprzedzającego wybory wydanie upoważnień dla mężów zaufania. Ostatecznie stosowne dokumenty zaczęto wydawać w dzień poprzedzający wybory, trudno więc było je rozprowadzić na czas na całym terytorium Nikaragui. Nie dopuszczono żadnej krajowej organizacji społecznej do obserwowania wyborów. Na moje pytanie dlaczego, szef ichniejszego PKW stwierdził, iż organizacje te odnosiły się krytycznie co do wiarygodności tych wyborów, więc nie widział potrzeby współpracy z nimi.

W regionach gdzie opozycja zawsze uzyskiwała dobre rezultaty blokowano wydawanie dowodów osobistych, który to dokument jest niezbędny do udziału w wyborach. Na pierwszej stronie gazety "La Prensa" umieszczono zdjęcia z obywatelskiej akcji, która polegała na włamaniu się w nocy do siedziby instytucji kontrolowanej przez PKW, a zajmującej się dystrybucją dowodów, a następnie rozdysponowaniem przez miejscowego księdza 800 dowodów zdobytych w ten sposób. Dowody wypełnione na konkretne nazwiska spoczywały w szafie. Niezależna prasa i opozycja oceniły, iż nie wydając dowodów uniemożliwiono głosowanie około 200 tysiącom obywateli. A celem wyborczym Ortegi było, oprócz jego zwycięstwa, osiągnięcie przez jego partię wyniku ponad 60 procent. Taki wynik umożliwi mu zmianę konstytucji i zalegalizowanie, post faktum, jego niekonstytucyjnej kandydatury.

Ortega zrezygnował ze swoich dawnych komunistycznych haseł, obecnie jego kampania toczyła się pod hasłami chrześcijaństwo i solidarność. Wspierany jest przez hierarchie kościelną. Na afiszach występuje razem z kardynałem Obando, który w specjalnym spocie telewizyjnym wzywał do głosowania na Ortegę. Były to zresztą fragmenty homilii z mszy św., w trakcie której prezydent i jego małżonka przystępowali do komunii św. Materiał ten był puszczany non stop w telewizji, podporządkowanej sandinistom, również w dniu wyborów, kiedy to teoretycznie obowiązywała cisza wyborcza.

Skąd się wzięło poparcie Kościoła? Otóż Ortega po zdobyciu władzy w 2006 roku wprowadził całkowity zakaz aborcji. To spowodowało życzliwość Kościoła. Zarzucił też swoje dawne marksistowski teorie o walce klas, zaprzestał głosić konieczność wywłaszczenia właścicieli ziemskich i międzynarodowych koncernów, swoją liberalną polityką gospodarczą uspokoił pełnych obaw przedsiębiorców. Umacnianiu pozycji Ortegi służy też rozbicie prawicy, a także zwasalizowanie dawnej głównej partii opozycyjnej ALN (Alianza Liberal Nicaragüense). Jej przywódca Alemán, kiedyś prezydent Nikaragui, został oskarżany o korupcję i skazany na 60lat więzienia. Ortega, w zamian za nieformalne wsparcie i rozbijanie prawicy, obiecał mu przed wyborami w roku 2006, że uchyli ten wyrok. Słowa dotrzymał. Alemán więc wywiązuje się z paktu i podminowuje prawą stronę sceny politycznej.

Wybory, kończą się zwycięstwem Ortegi, on i jego partia uzyskują ponad 60 procent, tym  samym otwarta została droga do zmiany konstytucji. Samo głosowanie oraz liczenie głosów odbywało się pod dyktando sandinistów. Naszą obecność znoszono z niechęcią, dając nam do zrozumienia, że jesteśmy niepożądanymi gośćmi. Po otwarciu urn nie przeliczano ilości  oddanych głosów, nie podawano też ilości uprawnionych do głosowania, zaniżano liczbę głosów nieważnych. Oficjalny raport naszej misji obserwacyjnej zostanie opublikowany za kilka tygodni .

Ortega, który zmienił skórę, czasami daje wyraz swoim dawnym miłościom, chociażby uznając  najechaną przez Rosję część Gruzji, Osetię Południową, za osobne państwo, czy dekorując Margaret  Honecker „żonę nrdowskiego zbrodniarza” (samą zresztą też skazaną przez niemiecki sąd, za przestępstwa popełniane w trakcie pełnienia przez nią funkcji ministra edukacji NRD), orderem niepodległości Nikaragui.

Bogusław Sonik

 

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale