...... klepnął go po karku i powiedział: Won zasrańcu, teraz ja tu będę ćwiczył.
A po minucie, ocierając krew z twarzy, pobiegł do manago siłowni, ze skargą, że stała mu się krzywda i ten duży to zły człowiek jest.
Serio dajecie się nabrać na prostackie, przedwyborcze sztuczki Poroszenki?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)