Eric Voegelin powiada: "Największy problem dzisiejszych chrześcijan nie polega na tym, że nie mają właściwych odpowiedzi, ale że zapomnieli o pytaniach, które zostały postawione i ku którym owe odpowiedzi zmierzały".
Polecane artykuły nie zawsze chce się czytać, ale jest takie uczucie pod wpływem którego ulegamy i jednak pochylamy się nad tekstem. Pojawia się ono i zachęca do przełamania pierwotnej niechęci – to natchnienie do uczynienia czegoś dobrego dla siebie. Spotyka ono każdego z nas. I tym oto sposobem przeczytałem artykuł Dariusza Piórkowskiego SJ pod tytułem „Nie wierzę już w Kościół. I Boga” a tym postanowiłem podzielić się nim i napisać kila słów zachęty pod wpływem pytania::
"Jaki przekaz o Kościele, a w jego obrębie o Bogu, do nich docierał? Dlaczego taki jednostronny? Gdzie pozostała część prawdy? Czy takie spłycenie to wyłącznie wina Kościoła??"
Czy tekst poraża głębią? Czy wzrusza do łez? Nie, i Nie ale najważniejsze jest to, że prowokuje do przemyśleń. Podrzuca nam obrazy zaczerpnięte z naszej teraźniejszości. Opiera się na doświadczeniach ludzi nam współczesnych; Marcina Prokopa i Mariusza Agnosiewicza , których możemy w sprzyjających okolicznościach „pociągnąć” za język by osobiście dali świadectwo swej wiary/ niewiary z wyjątkiem nieżyjącej już prof. Hanny Świda – Ziemby, która odeszła 11 stycznia 2012 r.
Postawione pytania i analiza odpowiedzi jakiej dokonał Dariusz Piórkowski na podstawie świadectw utraty wiary jest zwierciadłem dzisiejszego jej stanu, płycizny i nietrwałości w codziennym życiu. Jest świadectwem zagubienia przykrytego odrzuceniem i wyparciem ze świadomości.
Dariusz Piórkowski stwierdza: "Nie mam zamiaru zrzucać wszystkiego na karb wykoślawionego wychowania religijnego, bo przecież zawsze w tej sferze pozostaje margines ludzkiej wolności, oporu, nieświadomości. Człowiek nie jest zdeterminowany wychowaniem, ani jego brakiem. Nie można jednak popadać w drugą skrajność, jakoby zawsze chodziło o w pełni świadomy wybór. Albo całe to gadanie jest niczym innym jak powoływaniem się na utarte stereotypy, aby się wykręcić i usprawiedliwić. Generalizowanie i jednostronność też jest zawiniona, ponieważ płynie z lenistwa i zacietrzewienia."
… a ja Polecam Waszej uwadze – bo warto poświęcić parę minut na czytanie a potem ile kto chce na przemyślenia. :)
Całość jest tutaj www.deon.pl
PS. Oczywiście, tytuł zapożyczony jest od autora, któremu dziękuję za materiał do przemyśleń.




Komentarze
Pokaż komentarze (5)