i zanotował, że poprzeczka do żałoby narodowej zjeżdża tak szybko do dołu, jak notowania Lechujarka. Najwyższe ciało nie zauważyło, że już "Rada Gabinetowa" była powodem do narodowej żałoby. Tragedia zabitych i ich rodzin z jednej strony, a sępy kancelaryjne z drugiej strony... tratata...
cytat Rzepa:
" Prezydent rozmawiał już o tragedii z premierem Donaldem Tuskiem"
Trzeba więcej katastrof, żeby ci panowie w końcu mieli czas i normalnie rozmawiali ze sobą?
Na cholerę matka Aldony ratowała ojca Kaczorów w powstaniu...?


Komentarze
Pokaż komentarze