Tusk zadecydował, że jutro podpisze umowę kredytową SAFE pomimo, że nie ma ustawowego umocowania do tego przedsięwzięcia. Konstytucja RP w sposób jednoznaczny tego wymaga a pożyczkodawcy doskonale o tym wiedzą. Oczywiście jak zwykle zrobi to za niego Kosiniak-Kamysz z dodatkiem Domańskiego i będzie to pożyczka SAFE- osoby prywatne. Po co pożyczać pieniądze za granicą do końca nie wiedząc jakie są warunki tego kredytu, skoro Prezydent RP wraz z Prezesem NBP przedstawili znacznie korzystniejszą formę finansowania rozwoju Wojska Polskiego. Szkopuł w tym, że pieniądze z der SAFE będzie można wydać wyłącznie na zakupy w firmach europejskich i to praktycznie bez żadnej kontroli a Tusk już "wykazał" się "zmysłem handlowym" kupując w niemczech stare wyeksploatowane pociągi, które najpierw trzeba wyremontować, kupując od niemców odpowiednie części i podzespoły a żywotność tego taboru będzie nie dłuższa niż 5 lat, wobec 20 letniego okresu eksploatacji nowego taboru. Ponadto, złomowanie takiego pociągu to jest kosztowe przedsięwzięcie z uwagi na dużą ilość tworzyw sztucznych. Nie wiadomo również, jakie firmy i na jakich warunkach , zajmą się dostarczaniem odpowiedniego uzbrojenia dla WP. Z przecieków można się dowiedzieć, że jedną z firm mającą dostarczać amunicję artyleryjską za kwotę 20 mld. zł. dla WP jest sprywatyzowana w 2024 roku firma Amunicja Polska, której Prezesem jest były poseł PO P. Poncyliusz, która nie produkuje nawet śrutu do wiatrówek i nie ma uprawnień do produkcji i składowania amunicji. Oczywiście, wzorem "transakcji kolejowej" z Niemiec zakupiona zostanie zapewne zleżała i przeterminowana amunicja, oczywiście przy odpowiedniej prowizji, która zwykle wynosi 5 - 10 % wartości transakcji. Łatwo więc policzyć o jakie pieniądze tu chodzi. A przy 44 mld euro kwoty te sięgają setek milionów a nawet miliardów złotych. Przy przyjęciu prezydenckiego projektu, nie będzie żadnych prowizji a potrzebną, nieprodukowaną przez Polski przemysł broń będzie można kupić w dowolnym kraju jak również podjąć współprace w produkcji uzbrojenia z dowolnym partnerem. A za 20 mld. zł. to można wybudować kilka fabryk dostarczających dowolną ilość amunicji artyleryjskiej, która może być nawet przedmiotem eksportu a do tego fabrykę środków miotających i kruszących. Produkcja amunicji nie jest zbyt skomplikowanym przedsięwzięciem i nie wymaga szczególnie skomplikowanej technologii i oprzyrządowania. Zaciągnięcie tej pożyczki, przy do końca nieznanych zasad jej spłaty i oprocentowania na dziesiątki lat pozbawi Polskę możliwości prowadzenia inwestycji rozwojowych i uniemożliwi wprowadzanie pro-społecznych programów w tym również naukowych, oświatowych i zdrowotnych.
50
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (2)