Nie wiem ile kotow zyje w Hajfie, ale moze ona smialo pretendowac do miana kociej stolicy...;-)
Sa wszedzie.Przerozne.Te opisane w atlasach i zupelnie mi nieznane.Zyjace samotnie i te w kocich komunach. Dzike koty.
Wychowane w miescie bedacym jednym wielkim ogrodem czuja sie wolne i zarazem potrzebne. Koty w Hajfie smialo mozna nazwac obywatelami miasta. Przez moj kwadrat kilka z nich ma swoje stale trasy, a od kiedy woda zagoscila w ogodzie wpadaja jeszcze czesciej...




Komentarze
Pokaż komentarze (3)