Borsuk Borsuk
46
BLOG

Arab na arabie czyli wio koniku...

Borsuk Borsuk Kultura Obserwuj notkę 0

AkkoWstalem wczesnym rankiem, spojrzalem na rower, ktory zdawal sie mowic: pojedzmy gdzies dalej niz zwykle. Po chwili zastanowienia wybor padl na miasto i port rybacki Akko na skraju zatoki Akra, do ktorego od dawna mnie ciagnelo.

Spakowalem sprzet do rejestracji rzeczy ulotnych i po dobrej godzinie jazdy moim oczom ukazaly sie wieze meczetow i kosciolow oraz mury obronne tego niezwyklego miasta przechodzacego przez tysiace lat z rak do rak.Pierwsze kroki skierowalem na bazar, ale dopiero zaczeli sie rozstawiac, wiec poszedlem na mury obronne.

Robia ogromne wrazenie. Przypomnialy mi piosenke o Krzyzowcu, co prawda oblegajacym Jeruzalem, ale Akko bardzo mi do niej pasowalo...;-) Nieopodal murow odnalazlem wejscie do tunelu Templariuszy. Przez nikogo nie zatrzymywany udalem sie na spacer z historia w tle. Po 20 minutach wyszedlem z podziemi i zakrecilem sie w kretych i waskich na poltora metra uliczkach. Nie wiem kiedy zlecialy dwie godzinki podczas ktorych rejestrowalem architekture.

Na ulicach pojawilo sie coraz wiecej ludzi. Wrocilem na szuk, gdzie juz na dobre rozkwital handel. Zapachy orientalnych przypraw, owocow morza, ryb wszelakich przyprawialy o zawrot glowy.

Zwabiony dzwiekami arabskiej muzyki doszedlem do niewielkiego rynku na ktorym zobaczylem spora gromade roztanczonych i bajecznie kolorowo ubranych kobiet. Mezczyzni palac nargile przypatrywali sie temu z oddali. Po chwili na plac wjechal na przepieknym koniu sniadolicy mlody czlowiek w garniturze i czarnej pelerynie narzuconej na ramiona z wyhaftowanymi zlotymi napisami. Kobiety wpadly w taneczny amok, a mezczyzni ruszyli do akcji.Utworzyli cos w rodzaju naszego imprezowego pociagu i pociagneli za soba czlowieka na koniu. Gromada kobiet tanczac, sluchala jednoczesnie wodzireja, ktory dwoil sie i troil. Teraz nie mialem watpliwosci gdzie jestem. Bylem na arabskim weselu...;-) panny mlodej jednak nie moglem rozpoznac , bowiem wszystkie kobiety mogly nia byc...;-)

Barwny korowod opuscil rynek i zaglebil sie w miasto, a ja udalem sie na plaze schlodzic emocje.

Borsuk
O mnie Borsuk

Czterdziesci lat przemierzalem polskie stany...obecnie mieszkam w Izraelu.Przepraszam za brak polskich znakow. email:borsukorobert@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura