Goraco sie zrobilo. Doslownie i w przenosni. W polityce i w zyciu codziennym.Dzisiaj w szkole zostalismy przeszkoleni.Pewnie oficjalnie tak to sie nazywalo. Z informacji podawanej przez kobiete w zielonym mundurze wojsk IDF dowiedzielismy sie, jak mamy sie zachowac, kiedy uslyszymy syrene, obwieszczajaca zblizanie sie rakiet do miasta.Hamasowiec-Hanija gardluje, ze porozumienie palestynsko-izraelskie to iluzja i Olmert dlugo jeszcze moze biegac od polityka do polityka probujac cos zalatwic.Nowy minister obrony - Barak szczerzy zeby w telewizorni robiac dobra mine do zlej gry.Abu Mazen sam juz nie wie, czego chca jego palestynscy bracia wyrzynajacy sie od miesiecy. Spotykani na miescie znajomi pytaja mnie czy przezylem kiedys wojne. Oni sa juz zaprawieni w boju. Milosz, ktory niedawno wrocil z Jerycha radzi, zeby sie przygotowac... zapasy wody pitnej, prowiant,lekarstwa, radio etc...Normalka.
W razie czego pojde w las. Przeciez musze sie dalej uczyc...


Komentarze
Pokaż komentarze