Borsuk Borsuk
48
BLOG

Robota czyli poznanie Pokoju

Borsuk Borsuk Kultura Obserwuj notkę 2

Wstalem z ciezka glowa.Parowalo wino wypite na wczorajszej parapetowie u Michelle. Dominowali francuskojezyczni, wiec wino plynelo wartkim strumieniem, z ktorego do poznej nocy nie mialem zamiaru wychodzic.

Do moich uszu dobiegla charakterystyczna muzyka ogrodniczego sekatora.

Ciach, ciach, ciach - rytmicznie wbijalo mi sie w przeladowany mozg. Ktos pracowal. Niedaleko.Wyszedlem i zobaczylem mlodego chlopaka w kipie na glowie, stojacego na drabinie i przycinajacego zywoplot, ktory biegnie w naszej miedzy.Znalem go z widzenia. W szabat paradowal w pieknym, czarnym kapeluszu i przypominal mi mlodego sycylijczyka.

Pracowal tak zawziecie, ze pot lal sie z niego strumieniami, a zielone galezie rowno kladly sie pokotem na sciezce. Sporo tego bylo. Postanowilem wypocic to meczace mnie wczorajsze winko.

Wzielem moje pazurki, ktorymi zbieram liscie spadajce bez przerwy z pewnego drzewa, ktorego nazwy nie znam do tej pory i bez slowa zaczelem grabic scinana przez chlopaka zielenine i zbierac ja do kartonowych pudel przyniesionych spod pobliskiego sklepu...Spojrzal na mnie z wdziecznoscia.

Szalom - przywitalem sie- Dobra robote robisz. Jak ci na imie?-zapytalem

Szalom - odpowiedzial.

No dobra. Boker Tow. Dzien dobry- jeszcze raz przywitalem sie. Jak Ci na imie?

Szalom -powtorzyl.

Co do cholery!? Moze cos zle wymawiam?!-zapytalem sam siebie.

Jak masz na imie?- Ja jestem Robert - powtorzylem glosno i wyraznie jakbym gral w jakims przedstawieniu.

Szalom. Mam na imie Szalom - powiedzial i usmiechnal sie od ucha do ucha...


Borsuk
O mnie Borsuk

Czterdziesci lat przemierzalem polskie stany...obecnie mieszkam w Izraelu.Przepraszam za brak polskich znakow. email:borsukorobert@gmail.com

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Kultura