18 obserwujących
370 notek
355k odsłon
  276   0

Westerplatte padło

Dziś w nocy w Gdańsku zmarł ostatni obrońca Westerplatte. Nie zabiły go niemieckie kule i bomby ani sowieckie łagry, nie pokonała okupacja Gestapo i SB-ecja. Ostatni wierny zmarł z zimna czekając, od września, na obiecany węgiel.

Dziś w nocy w Gdańsku zmarł ostatni obrońca Westerplatte. Nie zabiły go niemieckie kule i bomby ani sowieckie łagry, nie pokonała okupacja Gestapo i SB-ecja. Ostatni wierny zmarł z zimna czekając, od września, na obiecany węgiel.


Trzymał się dzielnie, od chłodnych dni wrześniowych, palił czym się dało, z wyjątkiem opon, nadrabiał prądem (póki jeszcze „tani”), drewnem, siłą woli i ulotkami partyjnymi ale ostatecznie uległ, trwając na posterunku, do końca broniąc wyznaczonego odcinka. Próżno szukacie nekrologu, nie znajdziecie, tak jak nie znajdziecie jednej klepsydry z nazwiskiem członka partii obiecującej Polakom opał po 966 zł/t. Nikt, ani ww. członkowie ani ich wyborcy, nie uwierzyli w obietnice składane przez ludzi Prezesa.

To nieprawda! Powiecie. Ale czy gdyby było inaczej to, jak wierzyć sondażom, czy nie 1/3  badanych powinna po dzisiejszej nocy trafić do piachu? Przeżyli, bo bardziej niż propagandzie partyjnej, zaufali swojemu rozsądkowi, który nakazuje zamknąć uszy na bełkot z TV, wziąć piłę, siekierę i samemu przygotować się do zimy. Choć z drugiej strony, przykre to, że siedząc na jednych z największych zasobów węgla na świecie nie możemy korzystać z bogactw jakimi obdarzył nas dobry Pan Bóg i musimy zadowolić się chrustem zbieranym po lasach. No ale skoro do wykonywania zadań państwowych wybieramy oszustów i hochsztaplerów, w których obietnice sami nie wierzymy, to możemy oczekiwać tylko jednego, że Westerplatte trwać będzie.

Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale