Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa
1022
BLOG

Nagły przypływ amerykańskiej miłości

Cezary Krysztopa Cezary Krysztopa Polityka Obserwuj notkę 43

   Elvis broń nie jestem antyamerykański, rozumiem powody dla których staramy się być sojusznikiem najpotężniejszego na świecie demokratycznego państwa. Natomiast z romantycznej proamerykańskości Ameryka mnie skutecznie wyleczyła. Na wiele sposobów, wiele razy wymieniałem. Dlatego nie oczekuję od Ameryki że przyjedzie i mi coś da. Bez łaski. Wiz też nam niech nie znosi, a my powinniśmy wprowadzić wizy dla amerykanów. Nie z zemsty tylko dlatego, ze to logiczne.

   I paradoksalnie wydaje mi się, że taka postawa w naszych stosunkach z USA powinna prowadzić do ich rozwoju. Ponieważ i USA zdają się być zniecierpliwione dyżurną żebraczą postawą (na tzw. pandę...Pan daa...Pan daaa...) pielgrzymujących do Ameryki polskich polityków i Polska będzie zdrowsza kiedy sobie uświadomi, że nikt jej nic nie da.

   Oczywiście szukajmy sojuszników, współpracujmy, gadajmy, podpisujmy ale w tym czasie, porzucając złudzenia róbmy swoje. A ty Barack masz do nas biznes? No to siadaj, pogadamy.

 

1

>>> Wypromuj również swoją stronę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (43)

Inne tematy w dziale Polityka