Wizyta amerykańskiego prezydenta z pwnością jest dla takiego kraju jak Polska wydarzeniem istotnym, po latach afrontów administracja zza wielkiej wody postanowiła nas dopieścić. Po samej wizycie trudno oczekiwać konkretów. W końcu w większości składała się podobnie jak wiele jej podobnych z rautów, gestów i shake-handów.One też są oczywiście ważne, rosyjski reisefieber zawsze cieszy ale w zasadzie co nam po tej wizycie zostanie?
Wydobycie gazu łupkowego? Oby, będę się cieszył, pod warunkiem że zbliżymy się w ten sposób do bycia drugą Norwegią, nie drugą Rosją. Na razie nie wiadomo ile tego gazu mamy i czy nadaje się do wydobycia. Dywizjon F-16? Z dywizji zostało kilka sztuk a i to raczej na gościnnych wystepach co jakiś czas? Wizy? Błagam:).
Ale jest rzecz, która o ile nasi tumanowaci politycy jej nie zepsują, nam zostanie i stanowi wartościowy kapitał. Po tej wizycie większość pielgrzymujących na spotkanie z Obamą przywódców europy środkowej zrozumiała, że jeśli w środku Europy ma się dziać coś ważnego to ma się dziać za pośrednictwem Warszawy.





Komentarze
Pokaż komentarze (32)