I muszę Wam powiedzieć, że przy całym dystansie jaki mam do polityka który na męża stanu nadaje się średnio, przed wyborami wyjechał z ciężkim populizmem którego cenę płacimy pod postacią permamentnych protestów budżetówki a którego pełne rzekomo przed wyborami szafy ustaw okazują się póki co pustawe mówił w sposób wyważony i całkiem z sensem.Nie powstrzymał się wprawdzie od uwag na temat burz hormonalnych Prezydenta ale pierwszy bez winy na tym polu niech rzuci kamień...:)))
Większość składu osobowego blogerów salonu24 zapewne przeżyje atak nuklearny, o ile uprzedzi o nim Wyborcza, z godnościa go ignorując ale może warto przeczytać w imię poszerzenia horyzontów i nauki języka wroga którego znajomość na czas wojny podobno jest jak znalazł :)))
Inne tematy w dziale Polityka