Jednocześnie prokuratura uznaje bezspornie nieautentyczność dokumentu. I dobrze. Fałszerstwo to fałszerstwo. Szkoda że nie dowiemy się kto to zrobił. Mam jednak pytanie: Ilu jednak nie dano takiej szansy i wiary? Ilu musi borykać się z haniebnymi oskarżeniami bez szans na realną obronę ??? Panie Kurtyka i inni lustratorzy ile jest takich przypadkow?
Inne tematy w dziale Polityka