Można uważać Michnika za postać kontrowersyjną, można się z nim nie zgadzać, można go politycznie zwalczać i można go wreszcie zwyczajnie, po ludzku nie lubić.
Należy jednakże pamiętać o jego roli w protestach w marcu 1968 roku.
Jestem człowiekiem urodzonym w roku 1974 więc tzw. "wydarzeń marcowych " z autopsji pamiętać nie mogę. Z tego co wiem jednak (proszę mnie poprawić jeżeli nie mam racji) to w proteście przeciwko aresztowaniu min. Adama Michnika studenci wyszli na ulicę pod milicyjne pały. I tej roli w historii żaden jego adwersarz odbierać mu nie powinien a żaden zakompleksiony człowieczek odebrać mu nie jest w stanie.
Pewne światło na sprawę rzuca wypowiedź samego Pana Prezydenta który wyjaśnił że w marcu 1968 wraz z bratem i koleżkami był świadkiem owych wydarzeń jako szeregowy żołnierz. Być może nie zaprosił więc Michnika po to żeby nie wydało się, że stał blisko miejsca gdzie stało ZOMO...
Panie Redaktorze Adamie Michniku. Nie zawsze się z Panem zgadzam. Prawdę mówiąc nawet częściej się nie zgadzam ale tak jak wystąpiłem w obronie ministra Szczygły kiedy Sekielski i Morozowski zrobili sobie z niego cyrk tak teraz chciałbym Pana zapewnić o tym że niezależnie od burz hormonalnych Pana Prezydenta ja pamiętam o Pana roli w historii i mam wrażenie że nie tylko ja.
Z ostatniej chwili: http://wiadomosci.onet.pl/1706502,11,item.html

Inne tematy w dziale Polityka