Moi drodzy propiswoscy przyjaciele, którzy pod moim poprzednim wpisem pisaliście: "Rola Adama Michnika jest przesadzona", "Michnik walczył o komunizm", "to była kłótnia w czerwonej rodzinie". Otóż wygląda na to że prezydent wybrany Waszymi głosami się z Wami nie zgadza. Minister w Kancelarii Prezydenta Ewa Junczy Ziomecka o ile może być uważana za wyrazicielkę opinii Pana Prezydenta powiedziała: "Proponuje nie eskalować napięcia, skończmy z tą eskalacją. Nikt nie będzie polemizować z tym, że Adam Michnik jest niekwestionowanym symbolem i bohaterem wydarzeń marcowych. (tak jakby brak zaproszenia dla niego nie był tego rodzaju polemiką) Nikt nie ma wąpliwości, że Adam Michnik należy do największych polskich patriotów (to prezydent nie ma takich wąpliwości...uuu, brat się obrazi...)Bardzo bym chciała żeby prezydent RP, który jest prezydentem 40-milionowego narodu spotkał sie (...) z redaktorem naczelnym najwiekszej w Polsce gazety."
Prezydent wyraźnie poczuł, że przesadził w przenoszeniu swoich osobistych urazów i fobii na grunt publiczny. W obronie Michnika wystąpili również odznaczeni wcześniej aktorzy Teatru Ósmego Dnia. Zwracaja ordery mając dosyc politycznego chamstwa
Panie Adamiei Panie Henryku (bo o czym sie malo mowi Pan Henryk Szlajfer rowniez nie zostal zaproszny). Panowie nie potrzebuja żadnych medali. Miejsce w historii już Panowie maja. A Prezydentowi niech Panowie powiedza: obejdzie sie!
Inne tematy w dziale Polityka