Oczywiscie Jarosław już zdążył ogłosić że tak naprawde spolegliwość Busha jest efektem działalności Jego i Brata:))) To jest tym bardziej zabawne, że jeszcze całkiem niedawno twierdził, że stawianie warunków Amerykanom jest niezgodne z polską racja stanu. Będzie się teraz wiercił i kręcił żeby pokazać że zawsze był za i tak naprawde jest ojcem każdego sukcesu niezależnie od tego jaki by to sukces nie był choć przecież nie wiadomo jescze co tak naprawdę Bush miał na mysli. Ale może warto sie podczepić?:))) Jak nie wyjdzie to się powie: ale durny ten Tusk, mówiłem żeby nie stawiać warunków :)))...

Inne tematy w dziale Polityka