W dzisiejszym "Dzienniku" mała euforia. Ganley nie da pieniędzy LPR/Libertas. Szefostwo LPR porównywane do szefostwa Gangu Olsena a rzecznicy Ganleya dementują niemądre pogłoski o gwarancjach kredytowych irlandzkiego milionera.
A mnie się wydaje, że to coś zbyt łatwe. Zbyt wiele wysiłku włożył w budowanie swojego sabotazystowskiego ruchu Ganley żeby odpuścić sobie Polskę, kraj postrzegany jako wysoce eurosceptyczny, zbyt wiele resztek powagi zainwestowali jego polscy rozmówcy żeby zdać się dziś jak deklaruja na dobrowolne datki.
Na popracie swojej tezy mam tylko przeczucie ale zobaczycie, to przegrupowanie, znaleźli nowy sposób, może na "studentów Palikota", nie wiem, nie znam się na tego rodzaju technologiach ale myslę że coś wymyślili. Oczywiście to czy przyniesie to porządany przez nich skutek to zupełnie inna historia.

Inne tematy w dziale Polityka