Od kiedy przeniosłem się z miasta stołecznego w okolice bardziej sprzyjające ludzkiej egzystencji, mam możliwość śledzenia różnych zachowań fauny i flory.
Doszło do tego, że znajoma z wyraźną pretensją w głosie stwierdziła: „A, bo ty, to jak opowiadasz o psach, czy kotach, to mówisz tak, jakbyś sam był psem, lub kotem”.
Może i miała rację. Było, że traktowałem świat zwierząt jako zupełnie obcy naszemu – ludzkiemu. Że wzajemne relacje polegają na wymuszaniu „siłom i godnościom osobistom”. Bardziej „siłom.”
Zmiany zapoczątkowała sytuacja, gdzie mój osobisty kot chciał się schronić przed gwałtownie nadciągającą burzą. Pobiegł do pomieszczenia, które było normalnie otwarte i... znalazł je zamknietym. Gdybyś, Drogi Czytelniku(czko) usłyszał to pełne żałosnego rozczarowania miauknięcie...
Od tamtego czasu moja percepcja jest bardziej nastawiona na głosy i zachowania naszych „braci mniejszych”.
Głosy ptaków – tego trzeba nauczyć się słuchać, bo ich właścicieli nie zawsze uda się dojrzeć, a i ich "przekazy" giną w szumie nawarstwiających się sztucznych dźwięków - dopiero od niedawna zacząłem „wyłuskiwać” głos znajomej kosicy, mieszkającej na lipie, sygnalizującej obecność kotki w pobliżu.
Sztuczne dźwięki są zagrożeniem nie tylko naszych uszu – może nawet jest to niebezpieczeństwo daleko większe dla ptaków, niż je sobie wyobrażamy.
W latach dziewięćdziesiątych, aby zapewnić sobie większą operatywność, zainstalowałem na działce telefon. Łatwiej było dobiec.
Po pewnym czasie znacznie wzrosła ilość „głuchych” telefonów. Ja tu biegiem, rzucając jakieś ważne zajęcie, a w słuchawce cisza. Zacząłem się tym interesować .
I co?
Okazało się, że to ptaszki zaczęły odtwarzać dźwięk dzwonka.
Dla mnie kłopot, ale dla ptaków dramat. Przecież takim dźwiękiem pewnie samczyk chciał przywabiać samiczkę. (panienka "na telefon"?).
Nie muszę dodawać, że w następnych latach to „fałszowanie” ustało – populacja „oszukanych” się zmniejszyła.
Ostatnio, wraz ze zwiększoną gęstością zaludnienia i ilością telefonów komórkowych z różnymi dzwonkami, znowu daje się zauważyć „podkradanie” melodii. Czym to znowu się skończy?
Wniosek:
O WAŻNYCH SPRAWACH NALEŻY MÓWIĆ WŁASNYM JĘZYKIEM.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości