Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
99 obserwujących
1540 notek
557k odsłon
  48   0

A Chiny...?

Zupełnie brak odniesień do Chin.



Jakby nie było - Chiny są obecnie największą gospodarką świata. Teoretycznie USA są "większe", ale na ich PKB wpływają wszelkie manipulacje giełdowe i bankowe - produkcja towarowa w Chinach jest większa.

A jak Chiny odnoszą się do konfliktu ukraińskiego?
Oficjalnie zachowują dużą wstrzemięźliwość. Wykazują jednak zrozumienie dla poczynań rosyjskich.
Co jeszcze?
"Walczą" z koronawirusem. Walka prowadzona jest na śmierć i życie. Wygląda na to, że do ostatniego Chińczyka.

Europa i USA przecierają oczy ze zdumienia zakresem stosowanych metod. Bo to, że to jest hutzpa zorganizowana dla zdyscyplinowania "zachodu" i ograniczenia (dalszego) swobód obywatelskich - to chyba nie budzi najmniejszych wątpliwości. Rozbudowa konfliktu ukraińskiego pozwoliła na gładkie zrezygnowanie z pandemii na rzecz endemicznej obecności wirusa, a wobec zaprzestania stosowania respiratorów jako elementu terapii zmniejszyła się ilość przypadków śmiertelnych.
Jak zatem traktować metody chińskie - pełnego odcięcia Szanghaju z kilkudziesięcioma milionami ludzi z racji wykrywania kilkunastu przypadków koronawirusa dziennie?
Moim zdaniem - jest to działanie o istotnym znaczeniu i to o charakterze wpływu na sytuację światową.
Odcięcie Szanghaju jest nie tylko wyłączeniem tych kilkudziesięciu milionów ludzi "z obiegu". Znacznie dalej idące skutki wynikają z roli pełnionej przez ten rejon (region); to przecież największy port zarówno dla eksportu towarów jak i hub przeładunkowy. Wyłączenie go powoduje perturbacje w całej gospodarce regionu, a praktycznie także świata, gdyż zakłócone są łańcuchy dostaw.
Wskazane przesłanki każą wnioskować, że jest to prawdopodobnie zamierzona działalność. Jaki jest jej cel?
Czy chodzi o dążenie do wymuszenia hegemonii Chin?
Obecnie zaczynają występować braki surowców i półproduktów. Ograniczono produkcję stali w Indiach. W Chinach - to oczywiste, a do tego "odpadła" Ukraina - także wielki producent tego towaru. Stali zaczyna brakować.
Podobnie jest z wieloma innymi produktami.
Jaki ma to wpływ na USA i Europę?
Te regiony korzystały z "brudnej" produkcji ulokowanej w państwach rozwijających się. A tego rodzaju przemysłu nie da się szybko odtworzyć. Wystąpią zakłócenia - największym zaś odbiorcą "ciężkiej" produkcji jest przemysł zbrojeniowy. Ukraina pokazuje jakie ilości stali są potrzebne mimo zmian techniki prowadzenia wojen.
Czy pomysły "zarządzających" idą aż tak daleko w przyszłość? Cóż, patrząc na obecną sytuację - to, że przygotowania do pandemii trwały przynajmniej kilkanaście lat (choćby próba rozbudowy "ptasiej grypy"), a przygotowania do odcięcia Polski od dostaw rosyjskich surowców podobny okres, można mniemać, że są to świadome i zamierzone działania.

Przemiana postaci świata ma miejsce. Tylko nie ma pewności, czy końcowe efekty zostały właściwie przewidziane.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale