A już zwłaszcza po liście Dudy do Tuska w tej sprawie.
Proponuję następujący tor myślenia.
1. Netanjahu jest zbrodniarzem ściganym listem gończym przez MTK na terenie UE.
2 Polska jest zobowiązana do aresztowania każdego za kim MTK wysłał list gończy.
3. Duda "namawia" Tuska, aby ten nie stosował unijnego prawa.
Czyli Duda stawia się w roli kogoś, kto może dowolnie interpretować prawo unijne. Rzutuje to na zaszłości związane z uniewinnieniem osób wstępnie ułaskawionych.
Tuska akceptując taką prośbę przyznaje, że to Duda miał rację w sprawie Wąsika i Kamińskiego. Do tego złamie prawo unijne, a przecież był popierany przez UE z racji jego deklaracji o wypełnianiu prawa unijnego. Czyli przechlapane w obie strony.
Co może zrobić Tusk dla "zachowania twarzy"?
Powinien formalnie udzielić zgody na przyjazd Netanjahu, a następnie go aresztować. Tylko tak może obecnie uwiarygodnić się względem UE, a jednocześnie swój brak podległości względem Dudy. A jaki "mir" miałby w społeczeństwie i do tego argument wobec Trumpa; procedura ekstradycji może trwać długo.
I jeszcze jedno. Netanjahu może być dobrą kartą przetargową względem żydowskich żądań. Tylko trzeba się ufortyfikować.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)