Obserwując już nie dyskusje, a zwykłe "nawalanki" z jakimi mamy do czynienia na naszej scenie politycznej, a co ma odzwierciedlenie też na S24, z niesmakiem i przykrością należy przyznać, że nie ma żadnej myśli przewodniej w całym tym spektrum politycznych dywagacji.
Wszyscy są źli, niedorozwinięci, a przynajmniej oszuści i złodzieje, albo niepełnosprawni (umysłowo - a tym wolno wszystko).
Tymczasem, co by na ten temat nie sądzić, Rosja ma jasno wytyczony kierunek działań. Że nie jest on zgodny z oczekiwaniami naszej "klasy politycznej"?
To oczywista oczywistość. Bo co by Rosja nie zrobiła i tak znajdzie się jakiś "zniesmaczony".
"Mieć Putina, mieć Putina - o tym marzę będąc (politycznym) dzieckiem" - bo chyba to mogłoby nas uratować przed kompletną degrengoladą.
Taką osobą był kiedyś u na Piłsudski, ale nasi "najwieksi patrioci" zrobili wszystko, aby tę postać zdezawuować, bo tylko anarchia jest w stanie zadowolić ich oczekiwania.
Zadziwiające, że podobny kierunek jest zauważalny w całym, "zglobalizowanym" świecie; też są siły dążące do anarchizacji stosunków międzynarodowych.
Dlatego, na lokalny użytek, przydałby się "lokalny Putin", ale z wizją globalną.
PS. Nawet za cenę dogadania się z Białorusią celem wydzierżawienia Berezy!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (9)