Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
72 obserwujących
1114 notek
401k odsłon
255 odsłon

Polska - jaka? Czy warto być polakiem?

Wykop Skomentuj22

Trochę rozważań na temat Polski i polskości.


„Szli krzycząc: „Polska! Polska!” – wtem jednego razu

Chcąc krzyczeć zapomnieli na ustach wyrazu;

Pewni jednak, że Pan Bóg do synów się przyzna,

Szli dalej krzycząc: „Boże! Ojczyzna! Ojczyzna!”.

Wtem Bóg z Mojżeszowego pokazał się krzaka,

Spojrzał na te krzyczące i zapytał: „Jaka?” (J. Słowacki)

„Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy…”

Tytuł i wstęp wymagają wyjaśnienia. Otóż „polak” z małej litery – oznacza przynależność cywilizacyjną, a więc wskazuje system wartości jaki w danej cywilizacji stanowi podstawę współżycia społecznego i aby uznać siebie za „polaka” trzeba ten system wartości indywidualnie zaakceptować i stosować w życiu codziennym.

To koresponduje ze słowami hymnu wskazując, że Polska i polskość żyje w ludziach, którzy akceptują te wartości. Jednak (dalsze słowa hymnu – „będziem Polakami”) wskazują też, że utrzymywanie polskości może mieć miejsce tylko w polskim środowisku.

Można mieć wątpliwości dotyczących tej interpretacji, ale moim zdaniem, słowa hymnu wskazują na mentalność związaną z poczuciem polskości ludzi żyjących w tamtym czasie i świadomość ta daleko przewyższała obecne poczucie polskości.

Drugi element, który koniecznie trzeba wyróżnić, to to, że polskość nie jest jednoznacznie zdefiniowana, a istnieje ciągły proces konfrontacji różnych poglądów i kierunków związanych z wdrażaniem w realia codzienności. Ten proces ciągle trwa, a powstające spory są wyrazem różnych opcji politycznych.

Można wręcz stwierdzić, że polskość to nieustanne wrzenie – wszak przy dostrzeżeniu, że przedstawiane koncepcje ZAWSZE bazują na wartościach fundamentalnych i nie są z nimi w sprzeczności.

Twierdzenie, że jakaś określona koncepcja organizacji życia społecznego jest fundamentem polskości jest fałszem. Fundamentalne są tylko wartości bazowe.

Czy można pokusić się o określenie podstawowych cech świadczących o polskości? To trudne zadanie, ale nie będzie błędem, gdy określimy je jako ”nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” i „żyj i daj żyć innym”.

W zasadzie i to jest podstawą moich twierdzeń, przytoczone zdania są znaczeniowo tożsame z ewangelicznym przykazaniem miłości ”.. miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Zwłaszcza wobec wypracowanej w ramach Cywilizacji Polskiej definicji „Miłości jako pragnienie współistnienia”.

Stąd też twierdzenie o tożsamości chrześcijaństwa „ewangelicznego” z polskością, ale już nie ma takiej tożsamości z katolicyzmem.

(Spaczenie chrześcijaństwa dokonane zostało przez Pawła, który to zasugerował, że zwolennicy jego wersji poglądów stali się dziedzictwem Przymierza, które Żydzi odrzucili skazując Chrystusa na śmierć; „Pawłowi chrześcijanie” stali się tym samym duchowymi Żydami. Ten pogląd jest ostatnio podważany, choćby przez papieża Benedykta XVI, a efektem jest uznanie wybraństwa Żydów w ramach KK i tym samym ich nadrzędnej roli. Teza całkowicie sprzeczna z egalitaryzmem nauk zawartych w Ewangeliach, a także z zasadą Miłości; wszak Miłość Stwórcy kierowana jest ku wszystkim elementom stworzenia i miłość ta nie wyróżnia, gdyż wskazywałaby na brak potrzeby istnienia elementów „gorszych”. [patrz – Amalakici]).

O ile zatem nie powinno być istotnego sporu o tę podstawową definicję polskości, nie powinno być także problemu z określeniem przynależności do polskiego środowiska Cywilizacji Polskiej: każdy, kto te zasady wyznaje i stosuje w życiu - jest (staje się) polakiem.

I jak widać – nie jest to powiązane z genetyką. Stąd, z tego rozumienia polskości brały się stwierdzenia występujące u różnych postaci tamtego życia jak choćby u Mickiewicza piszącego o Polaku Litwinie i podobne.

Polak – oznaczało system wartości, a dopiero dalsze określenie mówiło o rejonie pochodzenia.

Stąd w moich wcześniejszych tekstach można spotkać możliwe zależności: Polak – katolik (tak), ale polak – katolik (nie). Polak – Żyd (nie), Polak – żyd (tak), czy polak – żyd (nie), ale polak – Żyd (tak).

Kwestia, co było pierwsze: chrześcijaństwo, czy polskość?

Przez KK lansowana jest teza, że to KK wniósł w nauce Chrystusa określenie stosunku do drugiego człowieka. Jednak – przy bliższej analizie, teza ta wydaje się wątpliwa. Zasady polskości stosowane były znacznie wcześniej i w znacznie szerszym zakresie. Nawet więcej – poprzez wprowadzenie elementów hierarchiczności już u zarania chrześcijaństwa (wstawka o „chrześcijaństwie Pawłowym”) wskazuje na odrzucenie współistnienia jako podstawy miłości.

Proces kształtowania się postaw w relacjach społecznych powinien być na nowo i dogłębnie prześledzony. Obecnie daje możliwość fałszywego interpretowania nauki Chrystusa.

Tworzenie struktury organizacyjnej, która umożliwiałaby stosowanie fundamentalnych zasad polskości, to druga część rozważań tyczących polskości.

Wykop Skomentuj22
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo