Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
72 obserwujących
1112 notek
401k odsłon
102 odsłony

Świadomość a społeczeństwo

Wykop Skomentuj6


Ostatnie notki powiązane tematycznie ze świadomością wskazują, że podstawą tworzenia wspólnot jest świadomość „części składowych” – tak to można określić, gdyż nie tylko „jednostki ludzkie” należy brać pod uwagę.

Wspólnotę tworzy cały ekosystem, ale też mogą to być mniejsze wspólnoty – taką najmniejszą jest przecież rodzina.

Można mówić, że świadomość kształtowana jest jako spójne odniesienie do otoczenia wszelkich form zintegrowanych.

Inna jest świadomość jednostki ( i jej reakcji z otoczeniem), a inna tej samej jednostki, ale już jako części wspólnoty rodzinnej. Dotyczy to oczywiście także wspólnot większych – zorganizowanych plemiennie, terytorialnie, ale też ideowo; te związki mogą się krzyżować.

Efektem jest pojawianie się przekonania o istnieniu „ducha narodu”, stając się podstawą do tworzenia ideologii narodowych. Ich charakter zależy jednak od stosunku do otoczenia.

W personalistycznym systemie filozoficznym występują jedynie dwa ujęcia: hierarchiczności i współistnienia. Na bazie tych relacji tworzone są wszystkie większe struktury organizacyjne.

Interesujące jest jedno: wszystkie trwalsze wspólnoty tworzone są w myśl zasady współistnienia. Jednak ZAWSZE następuje stopniowa przemiana w strukturę hierarchiczną.

Im lepiej ukształtowany jest egalitaryzm tworząc spójne zasady relacyjne – tym trwałość wspólnoty jest większa, a jej „czas życia” dłuższy. Zazwyczaj wiąże się to też z większym oddziaływaniem i terytorialnym, i obejmuje większe grupy ludzi.

Można dostrzec zależność, gdzie ZAWSZE po przełamaniu dominacji zasad współistnienia zaczyna przeważać doktryna hierarchiczna – staje się to początkiem upadku wspólnoty.

Jeśli mówić o greckich podstawach demokracji, to należy zauważyć, że dotyczyła ona polis, a nie jednostek. I cała cywilizacja zaczęła wchodzić stan upadku po uzyskaniu dominacji przez jedno z miast/państw.

Podobnie było z Rzymem. Rozwój tej struktury wynikał z głęboko wpojonych zasad równości: dotyczy to przede wszystkim prawa, które było jednakowe dla wszystkich obywateli. Rzym osiągnął swą największą świetność w czasie, gdy stał się cesarstwem, a prawo zaczęło być utożsamiane z wolą cesarza. Od tego czasu następuje systematyczny upadek Rzymu – jako wspólnoty. Wszystkie ludy „zewnętrzne” przestały chcieć włączać się do rzymskiej przestrzeni, gdyż były traktowane gorzej niż obywatele Rzymu. Korzyści były coraz mniejsze, a obciążenia większe, co doprowadziło do rozsadzenie wspólnoty.

Wiele wspólnot było zakładanych jako nastawionych na własne korzyści. Tak można np. rozpatrywać „wspólnotę Okrągłego Stołu” króla Artura. Rycerze Okrągłego Stołu zawarli układ wspólnotowy dla władania terenem Anglii. Byli równi w prawach, a król pierwszym wśród równych. (Parowie Anglii).

Identycznie ukształtowała się struktura Francji, gdzie taką wspólnotę tworzyli hrabiowie.

Itd., itp.

Także Rzeczpospolita ma identyczne korzenie i identyczny cykl rozwojowy.

Różnica polega na tym, że Rzeczpospolita tworzona była oddolnie, jako wynik woli mieszkańców kierujących się podobnymi zasadami w życiu codziennym, a nie wolą zdobywców narzucających swoje reguły pozostałym mieszkańcom.

Konstatacje jakie wynikają z przedstawionych uwaga są tego rodzaju, że nasza świadomość zawiera zarówno elementy indywidualne wzrastające wraz z nabywanymi doświadczeniami jak i elementy wspólnotowe. Te wspólnotowe także są rozwijane, co tworzy wytyczne dla współżycia w społeczeństwie.

Rozwój doświadczeń jest wg zasady , którą podał prof. Koneczny: „nie można być cywilizowanym na różne sposoby”. Inna wersja i to raczej starsza, w innym ujęciu, ale dotycząca tego samego problemu, została przedstawiona w Ewangelii: „nie można dwóm panom służyć…”.

W ujęciu świadomościowym będzie to stwierdzenie, że albo kierujemy się egalitaryzmem i współistnieniem, albo też hierarchicznością nadrzędnością własnego dobra.

(Pewna zawiłość. Wskazuję, że przy zasadzie współistnienia należy kierować się egoizmem – może to budzić wątpliwości. Jednak ten egoizm dotyczy dbania o siebie, ale przy traktowaniu innych jako równych sobie. Egoizm i hierarchiczność – to traktowanie innych przedmiotowo, gdzie własne korzyści są nadrzędne).

Wzrost świadomości, zarówno indywidualnej jak i zbiorowej związany jest ze sposobem traktowania innych. W systemie personalizmu egalitarnego jest to powiększanie rozumienia co do możliwości bezkonfliktowego współistnienia, gdy w personalizmie hierarchicznym będzie to nastawienia na uzyskanie wiedzy o możliwościach narzucania innym swej nadrzędności.

Na tym etapie dochodzimy do najtrudniejszych do określenia kwestii: w jakim zakresie możemy korzystać z innych bytów na rzecz własnego rozwoju?

Sprawa jest o tyle trudna, że chyba nie jest możliwym stworzenie relacji bezkonfliktowym w całym spektrum stosunków z otoczeniem. Bytami są wszak nie tylko jednostki ludzkie, ale i przyroda, i to zarówno ożywiona jak i nieożywiona. Do tego dochodzi odniesienie do Stwórcy (albo bytów na wyższym naszemu etapie rozwoju). Poddawane jest to wątpliwościom, ale tych zależności nie można wykluczyć.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo