Blog
Most nad nicością
Partisan gardening
Partisan gardening Zaniepokojony optymista
20 obserwujących 366 notek 558809 odsłon
Partisan gardening, 11 maja 2017 r.

Do kogo mamy się skarżyć na lata złego sądzenia w wymiarze sprawiedliwości ?

636 22 0 A A A

  Irytująca jest niefrasobliwość sądu:

Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery ws. zakazu kontrmanifestacji Obywateli RP na Krakowskim Przedmieściu 10 maja - poinformowała w środę PAP rzeczniczka prasowa ds. cywilnych Sądu Okręgowego w Warszawie Dorota Trautman.

Wydane zostało postanowienie w dniu dzisiejszym w przedmiocie odwołania zarządzenia zastępczego wojewody mazowieckiego, uchylone zostało zarządzenie z 8 maja ws. zakazu zgromadzenia

— powiedziała PAP Trautman.

"Pod koniec marca weszły w życie nowe zasady organizowania zgromadzeń. Odległość między dwoma konkurencyjnymi zgromadzeniami nie może być obecnie mniejsza niż 100 metrów. Znowelizowana ustawa daje także możliwość otrzymania zgody na zgromadzenia cykliczne. Nowelizację Prawa o zgromadzeniach autorstwa posłów PiS parlament uchwalił w grudniu 2016 roku.

Zgodnie z nowelą, wojewoda może wydać zgodę na cykliczne organizowanie zgromadzeń publicznych w tym samym miejscu przez trzy lata z rzędu. W myśl nowych przepisów, organ gminy wydaje decyzję o zakazie zgromadzenia, jeżeli zostało zaplanowane w miejscu i czasie, w którym odbywa się zgromadzenie cykliczne. Od decyzji przysługuje odwołanie do sądu."

Sąd zatem mial narzędzie by nie dopuścić do wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu.

 Sprawy działy się z dnia na dzień i sąd działał w trybie niemal przyspieszonym nie biorąc pod uwagę interesu społecznego. Wiadomo przecież, że chodziło o prowokowanie do czynów niegodnych i przemocy do jakiej zwykle posuwają się „Obywatele RP”. Jest wiedzą dostępną powszechnie, zatem i sąd o tym wie, że zachęca swą zgodą do powtarzania się sytuacji niebezpiecznych, których za pomocą nowej ustawy chciano uniknąć. Jeszcze raz sąd potwierdził swoje działanie niewłaściwe i wprost złośliwe wobec aktualnej władzy i nie mające żadnego zdrowego uzasadnienia, które by zwykłych ludzi przekonywało o prawym sądzeniu. 

  Zmusza ono oczywiście do używania zwiększonych sił policyjnych dla ochrony „Miesięcznic Smoleńskich”. Takie zachowanie sądu by udzielić przyzwolenia na akty przemocy i konfrontację agresywnych „obywateli RP” świadczy tylko i potwierdza, że sędziowie nie przyczyniają się ani do sprawiedliwości ani też ładu społecznego. Po takich sądach można się spodziewać, że będzie zezwalać raczej na ustawki kibolskie niż m zapobiegać.

Do kogo pan Borowski ma skarżyć zły wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, który przyczynił się do spoliczkowania go na uroczystości smoleńskiej? Do kogo mają się zwracać nieustannie lżeni ludzie? Do takich sądów?

  Poseł Huskowski z białą różą w sejmie wyrażający solidarność ze swoim kolegą Kasprzakiem, też dopisuje się do tego grona przestępców:

"Obywatele RP próbowali zademonstrować niezgodę na łamanie prawa o zgromadzeniach, które zakazuje im takich demonstracji. Ci Obywatele RP wzięli ze sobą białe róże, które wg tego, co powiedział pan prezes na wczorajszym zgromadzeniu, jest symbolem nienawiści i głupoty. Ludzie mieli odwagę przeciwstawić się złemu prawu i wykorzystywaniu tragedii smoleńskiej do celów politycznych PiS"

— mówił w Sejmie Stanisław Huskowski, poseł ED, lekceważąc niegodziwe zachowania dnia poprzedniego.

  Huskowskiego i Borowskiego łączy  solidarnościowa przeszłość. Pierwszy pełnił wiele funkcji we Wrocławiu i wszedł do polityki ale do dnia wczorajszego nie wyróżnił się niczym spektakularnym. Drugi do dzisiaj wierny jest dziedzictwu pierwszej Solidarności i to jego można spotkać na wszelkich wydarzeniach gdzie przynosi i upowszechnia książki dokumentujące to dziedzictwo.

  Nie mam wiedzy prawniczej i jak wielu rodaków błądzę w zawiłościach prawnych ale mam poczucie, że dzieje się w kraju kolejna niesprawiedliwość. Jeżeli o przyznawaniu spraw decyduje arbitralnie przewodniczący określonego sądu i odpowiednio rozdziela sprawy tak, by określone z nich były odpowiednio załatwione, a inne zlekceważone, a jeszcze inne wykorzystywane dla politycznej hucpy, to nie dzieje się w sądach dobrze. Jeśli polska sądo-kracja nie ma nad sobą żadnego nadzoru czy kontroli, choć teoretycznie mają być wszystkie trzy siły równoważne, to jesteśmy w zaułku bez wyjścia. Jeszcze jednego argumentu dostarczył zatem Sąd Okręgowy za niezbędnością reform ministra Ziobry. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Próbuję zrozumieć

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Prof. Zimmermann przypomniał w ten sposób Prezydentowi Dudzie, że jednak ustawy o SN i KRS...
  • Niektóre wiszą a inne się chowają we mgle i za te trzeba płacić. Właśnie mi taki jeden...
  • Szeliga Całkowita zgoda. Doszło jednak także przy okazji do jawnej kompromitacji tego...

Tematy w dziale Społeczeństwo