bren bren
467
BLOG

Rząd ma jeszcze kupę do zrobienia

bren bren Polityka Obserwuj notkę 20

Zgoda buduje Stadion Narodowy w Warszawie. Prawdziwie buduje prawdziwy narodowy. Budowlańcy się wyrobią, a może nawet oddadzą obiekt przed terminem, podejmując czyn dla uczczenia. Impreza uświetniająca dzięki konkursowi uzyska właściwą rangę, choć to sprawa niezwykle złożona. „Otwarcie Stadionu to bardzo trudna forma działania artystycznego. W Polsce mamy do czynienia głównie z formą schematyczną, opierającą się na występie jednego artysty. Cieszę się, że kierownictwo NCS nie poszło na łatwiznę i nie zamówiło występu jednego artysty, ale stwarza warunki by powstało coś historycznego czego jeszcze w Polsce nie było. Jestem ogromnie usatysfakcjonowany składem sądu konkursowego (...). Zaproszenie przyjęły też osoby, które zagwarantują właściwą interpretację gustu kreatywnego zgłaszanych propozycji oraz możliwości realizacyjne – powiedział Krzysztof Materna, Przewodniczący Sądu Konkursowego. – Sprawa nie polega wyłącznie na pomyśle. Jest to przedsięwzięcie bardzo złożone dla całego zespołu, złożonego z osób kreatywnych i odpowiedzialnych za produkcję”.

Drobne obawy może budzić tylko jedno: czy prezydent i rząd zdążą? Uroczyste otwarcie zaplanowano 22 lipca 2011 r. i nie wypada po prostu, by nie było ono połączone z obchodami (okrągłymi – po raz 45) Święta Manifestu. Trzeba je wcześniej przywrócić, a związane z tym formalności są czasochłonne. Szkoda, by np. niesłychana ofensywa legislacyjna spowodowała opóźnienie w procesie przywracania prawdziwie polskiego prawdziwego Święta, odbierając historyczną rangę wydarzeniu kulturalnemu.

Przyznam, że przez moment dręczyły mnie wątpliwości co do owej kulturalności. Pogłębił je Prezes Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – Jerzy Owsiak: „Mam głęboką nadzieję, że Stadion Narodowy w Warszawie będzie służył najlepszym sportowym i kulturalnym zmaganiom. Życzę wielkich emocji, wielkiego gwaru, wielkiego ruchu, który będzie symbolizował to wielkie przedsięwzięcie”. Niewiele z tego potrafię zrozumieć; nie jestem pewny znaczenia zmagań kulturalnych, o najlepszych zmaganiach nie wspominając. Ale to zapewne dlatego, że nie jestem kulturalny.

Jednak dziś zobaczyłem na murze plakat, który mi wszystko wyjaśnił. Wypełniał go wizerunek – nie bójmy się tego słowa – Palikota. U góry napis: KULTURA ZAMIAST ARMII. RUCH POPARCIA. U dołu – POPRZYJ: – dwukropek zapraszał na spotkanie w hotelu, oczywiście Europejskim.
Przypomniał mi się Prosiaczek, unoszony przez Kangurzycę i powtarzający jeś-li to jest la-ta-nie to ja wca-le nie chcę la-tać. Otóż ja nie tylko jestem niekulturalny. Jeśli to jest kultura, to na pewno nie chcę być kulturalny.


 

bren
O mnie bren

Nie ma takiego poświęcenia, na które by się człowiek nie zdobył, byle tylko uniknąć wyczerpującego wysiłku myślenia. /sir Joshua Reynolds/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (20)

Inne tematy w dziale Polityka