Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
1240
BLOG

Pełnomocnik rządu do spraw złych ocen

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 10

To, że sprawa jest poważna widać było od razu. Po panu dyrektorze. Wpadł podczas lekcji, krzyczał, machał rękami, a na koniec kazał spędzić całą szóstą a na korytarz pod drzwi jego gabinetu. A potem, zamiast wyjaśnić o co chodzi zamknął się w gabinecie.
- Przyjeżdża do nas pełnomocnik - wyjaśniła równie przejęta pani wicedyrektor. - Uwaga, już tu jest!
Na korytarzu pojawił się jakiś facet.
- Dzień dobry dzieci! Wiecie kim jestem?
- Pan pełny nocnik - odparł przejęty Gruby Maciek.
Drzwi otwarły się gwałtownie i wyjrzał pan dyrektor.
- A! Już pan jest...
- Głupi dyrek, głupi dyrek... - zaszemrała szósta a.
Pan dyrektor zacisnął zęby, potem oczy, a potem otworzył je z powrotem.
- Przyjechałem tu w bardzo ważnej sprawie - oznajmił pan pełnomocnik niezrażony przyjęciem. - A przybyłem tu w sprawie... Twojej!
I triumfalnym gestem wskazał okularnika z trzeciej ławki.
- Mojej? - wyjąkał okularnik.
- Tak, twojej - odparł z czarującym uśmiechem pan pełnomocnik. - Chodzi o twoją ocenę niedostateczną.
- Którą? - spytał z głupia frant okularnik.
Zapadło niezręczne milczenie.
- Dostałeś kolejną? - westchnął pan pełnomocnik.
- Mówimy o dzisiaj, czy od początku roku? Bo...
- Cisza! - krzyknął pan dyrektor. - Po co pan przyjechał?
- Drogie dzieci! - kontynuował pan pełnomocnik. - Wiem, że zasługujecie ma lepsze oceny. Wiem, że oceny nie zawsze są takie jak być powinny. Wiem, że chcielibyście dostawać same najlepsze oceny, Ale takie zmiany muszą iść powoli - rozłożył ramiona i zawołał:
- Nie dawajmy złych ocen! Dawajmy same dobre!
- Łał!!! - zawołała zachwycona szósta a.
- A teraz zajmiemy się twoją złą oceną - powiedział pan pełnomocnik do okularnika z trzeciej ławki. - Z całej siły nasz rząd będzie popierał to, aby ją zmienić.
- Łał!!! - zawołał zachwycony okularnik. - Słyszycie to, chłopaki? Skasują mi laczka!
- Marzysz - powiedział Łukaszek.
- Nie możemy zmienić oceny - powiedział z nienawiścią pan dyrektor.
- Okej – powiedział zadowolony pan pełnomocnik.
- Jak to? Miał mi pan zmienić ocenę... - powiedział rozczarowany okularnik.
- Będę ich namawiał, żeby ci zmienili - obiecał szybko pan pełnomocnik. - Utworzymy międzyresortowy zespół, będziemy rozmawiać, na pewno uda się wypracować jakieś zbliżenie...
- A moja ocena? - spytał okularnik, który zaczął robić się tym bardziej zły, im bardziej chichotali Łukaszek z Grubym Maćkiem.
- Zmienimy - odparł z przekonaniem pan pełnomocnik.
- Niech pan wejdzie do mojego gabinetu i zaczeka tam na mnie - poprosił go pan dyrektor. - Tylko niech pan nie podlewa tej rośliny na parapecie. Ona nie lubi jak ma dużo wody.
- Okej - zgodził się pogodnie pan pełnomocnik i wszedł do wnętrza.
- A wy posłuchajcie mnie dobrze - powiedział szóstej a pan dyrektor. - Już za późno. Nie będzie żadnych zmian. Możecie co najwyżej zacząć się lepiej uczyć!
- Ale on powiedział... - jęknął okularnik.
- Żadnych!! - krzyknął pan dyrektor, otworzył drzwi do swojego gabinetu i osłupiał. Pan pełnomocnik wylewał resztę wody z konewki do doniczki kwiatka na parapecie i podśpiewywał:
- Głupi dyrek, głupi dyrek...

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka