Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
885
BLOG

Powracające pytanie

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 3

Tata Łukaszka siedział wczesnym rankiem za kierownicą swojego auta i pełen frustracji naciskał klakson.
- No przecież stoję tu już dziesięć minut i nic! – zawołał gniewnie i uderzył dłońmi o kierownicę. Jakby w odpowiedzi ktoś zapukał w szybę. Tata Łukaszka spojrzał i aż zbladł z przerażenia, bo za oknem ujrzał swojego kolegę z pracy, Kubiaka.
- No, chodź – zachęcał go Kubiak. – Ja zostawiłem swój samochód na chodniku. Nie przebijesz się do firmy. Korek.
- Remont? – spytał lakonicznie tata Łukaszka.
- Wizyta ministra zdrowia – odparł Kubiak. – Przyjechał Tunald-Dosk i...
- Minister zdrowia? Tutaj? – zdziwił się tata Łukaszka, kiedy już zaparkował auto i szli razem w kierunku biurowca.
- Przyjechał obiecać wszystkim zdrowie – wyjaśnił Kubiak. Przepychali się przez tłum i nagle wpadli na ochroniarza z BORu.
- Wy też na spotkanie z ministrem, ja? – zdziwił się ochroniarz pięknym, śląskim akcentem. – Tylko nie zadawajcie mu pytania „Jak żyć”. Źle na nie reaguje.
- Nie, nie chcemy zadać mu pytania – rzekł ze złością tata Łukaszka. – Chcemy tylko przejść, bo jesteśmy już spóźnieni i...
Tata Łukaszka urwał, bo za plecami ochroniarza pojawił się minister we własnej osobie. Przeszedł chmurny szybkim krokiem, poślizgnął się na mokrym chodniku i siadł z rozmachem na tyłku.
- Aleś chłopie machnął rychtyk fikołka! – powiedział z uznaniem ochroniarz i pomógł ministrowi wstać. – Jak rzyć?

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka