Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
239 obserwujących 1498 notek 1967783 odsłony
Marcin B. Brixen, 23 grudnia 2017 r.

Świateczny protest w obronie karpia

909 8 0 A A A

Mama Łukaszka i mama Wiktymiusza stały pod osiedlowym marketem z transparentem "Adoptuj karpia". Transparent jakoś nie wzbudzał entuzjazmu wśród kupujących.
- To straszne - skomentowała mama Łukaszka.
- Sprzedali demokrację za zgrzewkę majonezu - sarkała mama Wiktymiusza.
- To nie potrwa długo, zobaczy pani - pocieszała ją mama Łukaszka. - Myślę, że w końcu ludzie zobaczą, jak w tym kraju jest źle.
Patrzyły na tłumy zadowolonych ludzi niosących mnóstwo siatek z zakupami.
- Tak, w końcu musi do nich dotrzeć, że w tym kraju jest duszno, jest terror i nie można swobodnie wyrażać swoich opinii!
Mijały ich tłumy ludzi wyrażających swobodnie swoje opinie.
- Nikt do nas nie podchodzi, dziwne - stwierdziła mama Łukaszka.
- Może stoimy w złym miejscu? - przypuściła mama Wiktymiusza.
I w tym momencie ktoś do nich podszedł. Przykro to mówić, ale była to osoba, na której najmniej im zależało. Czyli mąż dozorczyni, pan Sitko.
- Nie mam na wino - uprzedziła mama Łukaszka.
- Ale ja nie o to - rzekł zgnębionym głosem pan Sitko. - I tak nie mógłbym pić.
Obie mamy były w szoku.
- Duszno mi - wyjaśnił pan Sitko. - Żyję w takiej atmosferze, że szkoda gadać...
Obie panie spojrzały na siebie uradowane.
- Lepsze to niż nic - mruknęła mama Wiktymiusza. - A więc i pan też to czuje?
- Co mam nie czuć. Dziwię się, że i panie też.
- O, proszę pana, my od lat w tym żyjemy...
Pan Sitko był tak wstrząśnięty, że aż z kieszeni wypadł mu otwieracz do butelek.
- Może pan coś powie dokładniej... - zachęcała mama Łukaszka.
- A co tu dokładniej... - westchnął pan Sitko. - Żyję w dusznej atmosferze. Czuję się jakby cały czas ktoś celował do mnie z karabinu.
Panie kiwały aprobująco głowami.
- Jakby mnie coś popychało w kierunku emigracji, ale dokąd ja wyjadę? - pan Sitko patrzył w grudniowe niebo. - Wyć się chce z bezsilności. Sytuacja jest tak napięta, że tylko patrzeć jak coś trzaśnie.
- O to to - kiwała głową mama Wiktymiusza. - Nie wiedziałam, że pan się tak przejmuje demokracją...
- Mam gdzieś demokrację - pan Sitko spojrzał na nie smutnym, załzawionym wzrokiem i oparł się o latarnię. - Wczoraj zapomniałem ugotować pyry na obiad i żona się na mnie obraziła. Atmosfera w domu jest nie do zniesienia.
- To pan o tym... - powiedziała z wolna mama Łukaszka i zaczął ogarniać ją gniew. Ale nie zdążyła powiedzieć nic więcej, bo ze sklepu wyłoniła się pani Sitko. Objuczona siatkami zmierzała w ich stronę..
- Co pani tam ma? - spytała podejrzliwie mama Łukaszka.
- Karpia, a bo co? - odparła pani Sitko.
Mama Łukaszka się zagotowała. Mama Wiktymiusza spojrzała na kurtkę pani Sitko i się też zagotowała.
- Co ja widzę?! - krzyczała strasznym głosem. - Pani ma wpiętą w klapę kurtki broszkę Honorowego Rybołówcy!
- Ale korespondencyjną! - broniła się pani Sitko. - Tak! Nie wstydzę się tego!
- Przecież pani nie jeździ na ryby - mama Łukaszka była zdumiona.
- Ale za to kupuję je regularnie.
- Więc może pani adoptować karpia - podsunęła pomysł mama Wiktymiusza.
- E nie, mam za małe mieszkanie. Zrobię to, co ostatnio.
- Czyli?
- Skorzystałam z usług sąsiada, który jest w stowarzyszeniu Planowane Rybołówstwo. Rok temu przyszedł, zabił karpia i oprawił.
- To straszne - wybełkotała mama Łukaszka.
- Żadne tam straszne. Jedna decyzja, pięć minut i można odzyskać swoją wannę z powrotem. Jaka ulga, mówię paniom! Tygodnik Świadomy Rybołówca nadał mi tytuł bohaterki roku!
- Co z pani za bohaterka?! Zamordowała pani rybę! - krzyknęła mama Wiktymiusza.
- Co pani, nie ja tylko sąsiad.
- Co z tego, ma pani krew tej ryby na swoich rękach!
- Niech się pani uspokoi, to tylko ryba, ona nic nie czuje!
- I tu się pani myli! Czuje! Powinna pani...
- O przepraszam bardzo - przerwała pani Sitko. - Ale nie będą mi panie mówić co ja mam robić z własną rybą we własnym mieszkaniu.
Mama Wiktymiusza i mama Łukaszka próbowały kolejnych argumentów, ale pani Sitko miała Odpowiedź Ostateczną.
- Mój karp, moja sprawa!
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Opublikowano: 23.12.2017 22:08. Ostatnia aktualizacja: 24.12.2017 11:58.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Dzisiaj Hiobowscy kończą 10 lat! 3 lipca 2008 roku ukazał się pierwszy odcinek. Dziękuję...
  • Ktoś skojarzył, chylę czoła :)
  • Dziękuję za komentarze, czytam, czytam :) Szczęśliwego Nowego Roku!

Tematy w dziale Rozmaitości