Brockley Sid Brockley Sid
80
BLOG

O tym jak poznałem Demiana, subiektywna notka o kulturze

Brockley Sid Brockley Sid Kultura Obserwuj notkę 0

 

Był jakiś dzień marca 2008 nie pamiętam dokładnie daty. Ociekające deszczem popołudnie, ulica Baldry Gardens w Londynie dzielnica Stretham, w najwyższym swoim punkcie. Przyjechałem do wieloletniego angielskiego znajomego załatwić jakąś całkiem służbową sprawę. Przypadek sprawił, że pojawił się w chwili mojego przyjazdu również sąsiad z naprzeciwka, którego poznałem dużo wcześniej, bo często w trakcie moich wizyt parkował swoje Audi Q7 a ja, wielki fan motoryzacji, zapytałem o gabaryty czy inne sprawy związane z tym modelem. Ów sąsiad, wcześniej mi znany, nie był tym razem sam. Pojawiłem się w trakcie jego rozmowy z jakimś osobnikiem, więc dopełniając kurtuazji powiedział - cześć Pet, to jest mój brat Demian, naturalnie odpowiedziałem schematem – cześć bardzo mi miło – i takie tam. Krótka chwila, nowa znajomość, szybko o tym zapomniałem. Po kilku dniach w którejś z rozmów z moim znajomym ze Stretham pojawił się temat, sąsiada z naprzeciwka, tego od czarnego Audi. Wiesz że brat mojego sąsiada to ten artysta od zdechłych rekinów i diamentowych czaszek Demian Hirst – oświadczył w trakcie dyskusji mój znajomy Anglik. A tak! Od razu pojawiły się w mojej głowie klisze, medialna obecność, radio, prasa telewizja. Ktoś, kogo nawet nie interesuje sztuka, a przebywał jakiś czas na Wyspach Brytyjskich musiał zetknąć się z tą „marką”. Bo Hirst to prawie „przedsiębiorstwo” artystyczne, marka eksportowa najbardziej znana z obecnie żyjących. Cholera - pomyślałem, mogłem przynajmniej przy okazji naszego spotkania rzucić kilka słów o kulturze wyższej, lub coś z sensem. Żebym przynajmniej wiedział. Człowiek ów raczej posturą ani wyglądem niczym specjalnym się nie wyróżniał, raczej podobny do przedstawiciela klasy pracującej - robotnika, niż do typowego wyspiarskiego - gentelmena. Ułamek sekundy, uścisk dłoni, krótkie powitanie przelotne spojrzenie, tyle z tego wydarzenia pozostało. Ale wrażenie jakie wywiera Hirst – artysta, jest ogromne w Wielkiej Brytanii, jak również na świecie. Określa się go mianem ikony masowej wyobraźni, doskonale funkcjonującej w grupie artystów-preformerów, którzy świetnie potrafią połączyć skandal z doskonałą sprzedażą swoich dzieł. Studia plastyczne Hirst rozpoczął w Leeds College of Art. & Design, następnie był londyński Goldsmith College of Art. gdzie stał się jedną z głównych postaci grupy Young British Artists. Rok 1991 był przełomowy w twórczości tego artysty dzięki wystawie w Saatchi Gallery w północnym Londynie. W ramach, instalacji, czy też happeningu prezentuje rekina w formalinie o doniosłym tytule „The Phisical Imposibility of Death in the Mind of Someone Living”(Fizyczna niemożliwość zrozumienia śmierci przez kogoś żyjącego)

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Hirst-Shark.jpg

Czego symbolem jest rekin? Oprócz tego że możemy zobaczyć zdechłe zwierze, którym dogłębnie można opowiedzieć wszystko. Przemijanie, marność cywilizacji, wielowymiarowość śmierci. Ale przede wszystkim fakt, że sztuka obecnie nie musi oznaczać wielkiego talentu na przykład malarskiego. Współcześni twórcy to przede wszystkim, dobry zespół (w przypadku Hirsta to nawet kilkadziesiąt osób, pracujących artystów pod jego okiem), szokowanie jako metoda medialnej promocji, oraz produkt który powstaje pod kątem zdobycia maksymalnej ceny aukcyjnej.  

 

Kolejną, spośród wielu, szokującą pozycją Hirsta jest czaszka wysadzana ponad ośmioma tysiącami diamentów. Mająca symbolizować krótkotrwałość egzystencji. Zaskakujący jest też jej tytuł „For the Love of God”(Na miłość Boską)2007 rok

 

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Hirst-Love-Of-God.jpg

 

Krytycy są podzieleni w ocenie twórczości Hirsta. Stawiają tezę że „kupa martwych zakonserwowanych” zwierząt nie może być sztuką, a przez to twórczość uzdolnionych młodych artystów nie może się przebić do gustów oszalałych właścicieli galerii i wystaw. Bo ci pragną za wszelką cenę szokować i to makabrycznie, bez najmniejszych zahamowań. Powstała nawet organizacja pod przewodnictwem Billego Chidisha i Charlesa Thomsona, która za główny cel wzięła sobie twórczość Hirsta. Wypominając że wszystkie jego dzieła, będące obrazem społeczeństwa nie stanowią o jego sile a wręcz przeciwnie o słabości. Poza tym jego prace prezentują pewne mody. Pojawiają się nagle i zanikają. A wszystko niesie za sobą jedynie argument finansowy, a w ostatecznym rozrachunku nie posiada żadnej treści. 

Z drugiej strony niektórzy widzą w działalności Hirsta pewną furtkę dla twórczości młodych artystów. Powstała w jego postaci nowa perspektywa artysty szołmena. Łączącego w sobie młodość, sukces i potrafiącego przyciągnąć uwagę mediów i szerokiej publiczności. Odkrywczość i poruszanie się nowym nurtem to również pozytywne cechy często stawiane w opiniach sprzyjających mu krytyków.

 

Majątek Damiena Hirsta jest olbrzymi (ponda miliard dolarów) podobnie jak wielka jest lista jego bulwersujących prac. W Nowym Jorku miała pojawić się wystawa pod tytułem Two Fucking and Two Watching, (przedstawiający kopulującego byka i krowę), została jednak zablokowana w obawie o reakcje odwiedzających. Ale owa sztuka łączy się doskonale z marketingiem, pijarem oraz sprzedażą sięgająca setek milionów funtów. Warto przypomnieć, że jego ekspozycja zatytułowana Lullaby Spring, czyli 3 metrowa gablota wypełniona ponad sześcioma tysiącami różnokolorowych tabletek, została sprzedana za 19.2 miliona dolarów, lub wspomniana wcześniej diamentowa czaszka została sprzedana za 50 milionów funtów. Czy to ciągle jest jeszcze sztuka, czy typowa „komercja” nastawiona tylko na pieniądze, to chyba bardzo zasadne pytanie?

To wszystko dla polskiego obserwatora pozostaje całkowicie inną przestrzenią sztuki, bez względu na skrajne opinie, jakie się tutaj pojawiają. Funkcjonowanie jako komercyjna marka, wywoływanie zarazem podziwu i obrzydzenia przy ogromnym kasowym sukcesie, tego chciałbym doczekać się w Polsce. Czego życzę również naszym rodzimym twórcom.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura