No nie wierzę... Może mi laptop nawala, czy "cóś"... Obiecałem sobie i adminom, że nie będę już pisał o "BINGO". Więc w połowie dotrzymuję słowa. Nie wymieniam więc oficjalnego nicka. Ale mam pytanie do wszystkich - czy to prawda, że BINGO w piwnicy..?... Jestem wyjątkowo trzeźwy (choruję i łykam tylko oficjalne lekarstwa) więc alkoholowych zwidów nie mogę mieć. Sprawdzałem jeszcze przed chwilą w ulotkach skutki uboczne działania leków - nic nie ma o halucynacjach po ich zażyciu. A BINGO w piwnicy... Przynajmniej w moim laptopie...
O tempora, o mores!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)