To, że jego guru jest Ewa Kopacz jest wiedzą powszechną; natomiast komu sprzedał swoją duszę...? No właśnie komu? Jeśli istnieje jakiś byt pomiędzy Bogiem a Szatanem to wydaje się, że sprzedał ja temu bytowi. Ja wiem, że albo jest się z Bogiem, albo z Szatanem i MK dokonał wyboru. Świadomie, lub nieświadomie, opowiedział się za tym drugim.
Dzisiaj słuchałam tego człowieka w programie:"Gość poranka" i zastanawiałam się co tym człowiekiem kieruje? Mam więcej szacunku dla zdeklarowanego lewaka niż dla Michała Kamińskiego, który cieszy się z "sukcesu" Ewy Kopacz, której udało się in vitro przeforsować w sejmie i senacie. Ten człowiek ma nadzieję, że ustawę podpisze Komorowski, a za chwilę mówi:"jestem głęboko wierzącym katolikiem"; chce się powiedzieć:Boże słyszysz i widzisz, a nie grzmisz.
Kamiński boi się państwa wyznaniowego i rządu Episkopatu Polski, jeśli PiS wygra wybory.MK perfidnie cieszy się z deklaracji wiary Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego , gdyż w/g Kamińskiego to ich demaskuje.
Zastanawiam się, czy podłość, obłuda czy kłamstwo kieruje tym człowiekiem. Szatan jest mistrzem tych cech, a więc wychodzi na to, że on kieruje Kamińskim.
Najbardziej bulwersujące w wypowiedzi Michała Kamińskiego było zdanie:JESTEM GŁĘBOKO WIERZĄCYM CHRZEŚCIJANINEM. Kto nie wierzy, że tak powiedział niech obejrzy dzisiejszy program w tvpinfo:"Gość poranka"
Na koniec mam pytanie, może retoryczne:czy jest jeszcze szansa dla Michała Kamińskiego?
Inne tematy w dziale Społeczeństwo