Myśl rodaku!
Pobłażanie głupocie rodzi zło, trzeba z tym walczyć.
2 obserwujących
17 notek
4677 odsłon
569 odsłon

Polska puszczona z dymem.

megapixl.com
megapixl.com
Wykop Skomentuj20

Polacy są już tak zamożni, że palą pieniądze! Wychodzi taki bogacz przed sklep; otwiera puszkę piwa, zapala papierosa i ćmi; grosz do grosza, złotówka do złotówki - idą z dymem. Wielki spokój go ogarnia; nic - za wyjątkiem dzieci - robić nie musi; arystokratyczna sielanka szlachty herbu 500+. Ja, po dokonaniu zakupów najbardziej niezbędnych do  życia rzeczy, takich jak: czekolada, Rum i ostatni album Romana Kostrzewskiego - pozostałe przy rzyći zaskórniaki, pieczołowicie chowam do różowej skarbonki-trumienki z podobizną Santa Muerte a oni do luftu puszczają! Palenie wszelakich ziół, z tytoniem na czele to palenie pieniędzy i nic tu nie zmienią wymówki obrońców ćmienia. Kurzenie czegokolwiek, to czynność nudna, bezsensowna i równie absurdalna jak chodzenie do kościoła albo kibicowanie piłkarzom. Nałogowcy posiadają całą masę wymówek, którymi usprawiedliwiają swoje złe przyzwyczajenie; najpopularniejszym z nich jest powiedzenie: ,,przecież na coś trzeba umrzeć''. Kiedy pomyślę o ludziach których znałem, którzy umierali na raka płuc, łapiąc ciężko każdy oddech i modląc się o śmierć, to zastanawiam się czy naprawdę, właśnie tak chcieli umierać? Mój ojciec tak bardzo kochał swoje ,,cygaretle'', że wolał umrzeć niż się z nimi rozstać, ale on miał szczęście - Kostucha skosiła go we śnie, więc nie cierpiał. Lubiłem palić kiedy byłem nastolatkiem, to był mój bunt i szpan, ale kiedy stałem się pełnoletni, to papierosy stały się przykrą koniecznością, więc je rzuciłem ale zanim to nastąpiło to wypalałem prawie dwie paczki dziennie mając 21 lat. Mam pewien dylemat: zastanawiam się czy można traktować poważnie kogoś, kogo stan psychiczny uzależniony jest od kawałka bibułki wypełnionej suchymi liśćmi? Chciałbym powiedzieć że nie, ale znam osoby które szanuje, lubię a nawet kocham które nie potrafią się obejść bez tytoniu. Mi, jako osobie szorstkiej i chłodnej, nie przeszkadzają palacze bo wiem, że tam gdzie są ludzie,tam  jest smród i hałas, a dla mnie to bez różnicy czy śmierdzi francuskimi perfumami czy najtańszymi papierosami. Kochani śmierdziele, życzę wam wszystkim, aby udało wam się wprowadzić w życie myśl którą sformułował Iggy Pop w miniaturze filmowej Jima Jarmuscha pt. ,,Kawa i papierosy" a brzmi ona tak : ,,najlepszą stroną rzucenia palenia jest to, że od czasu do czasu możesz sobie zapalić nie obwiniając siebie o to.'' A na koniec,  mam złą informację dla wszelkiej maści narodowców i rasistów którzy witają dzień filiżanką kawy i papierosem: dajecie ciała kochani! Tytoń i kawa to murzyńskie dopalacze, których żaden szanujący się narodowiec i rasista nie tyka. Kolorowi je wynaleźli, więc niech oni się nimi trują. Ale żeby to zrozumieć, to trzeba  być jak ja poganinem, a może nawet nazistą, bo przeciętny kato-patriota tak bardzo jest rozsmakowany w dekadenckich owocach multikulturalizmu, że świadomość tego nigdy do niego nie dotrze.

Wykop Skomentuj20
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo