
Nie tak dawno dowiedzieliśmy się, że w imię doraźnych interesów rządzący nie zamierzają wspominać o sowieckim ataku na Polskę. Teraz zaś idziemy krok dalej - nie przemilczamy, lecz fałszujemy historię. Bo czym innym jest umieszczanie granic Polski dzisiejszej jako ilustracji zdarzeń dotyczących kraju w całkiem innych granicach, jaki istniał w roku 1939? Polski rząd zachowuje się w tym momencie tak, jak w swoim czasie zachował się rząd sowiecki, wpisując wszystkim urodzonym na terenach ziem utraconych ZSRR jako miejsce narodzenia.

Czy to świadoma polityka historyczna, czy dorabianie ideologii do bezmyślności i wątpliwych oszczędności (o ile, co też jestem w stanie sobie wyobrazić, komuś nie zapłacono za powtórkę ze starego pomysłu, co miało miejsce w Białymstoku przy okazji logo akcji "Wschodzący Białystok"), trudno jednoznacznie orzec. Efekt jest niestety ten sam - totalna kompromitacja. Ciekawe, czy kolejne rocznice historyczne będziemy obchodzić pod tym samym hasłem i z tym samym logo? 1410. Zaczęło się w Polsce.
Samo hasło tym razem też szczęśliwe nie jest. Zaczęło się bowiem od Polski, a nie w Polsce. Czy w Polsce podjęto decyzję o wybuchu II wojny światowej? Czy polskie wojska i samoloty wyruszyły atakować o świcie 1 września 1939 roku? Tak daleko jeszcze w nowej polityce historycznej nie zaszliśmy. Chyba, że ministerstwo kultury ma na myśli radiostację gliwicką. Jeśli tak, to faktycznie. Zaczęło się w Polsce.
Rzeczpospolita: http://www.rp.pl/artykul/153227,350446.html
mapa pochodzi ze strony http://www.ivrozbiorpolski.pl/





Komentarze
Pokaż komentarze (14)