Intryga PiS się nie udała[1]. Kaczyński zdawał sobie od początku sprawę, że PiS nie będzie rządzić w roku 2012, ponieważ ludzie powiedzieliby dość nieudacznikom w roku 2010, lub wcześniej. Stąd szaleńczy plan zorganizowania w jednym roku dwóch ważnych imprez – EURO i EXPO. W roku 2012, gdy u władzy będzie już ktoś inny. Chytry plan Kaczyńskiego zakładał, ze Platforma nie poradzi sobie z organizacją dwóch prestiżowych imprez, przez co straci poparcie społeczeństwa i w następnych wyborach straci władzę na rzecz PiS. Na szczęście Donald Tusk w porę zorientował się o co chodzi politykierom i propagandzistom. Każdy mógł nabrać podejrzeń słysząc chór wrogich PO mediów, pochylonych z troską nad „zagrożonym” przyznaniem nam organizacji EXPO. Ponieważ, wycofując się wprost z tej napisanej przez Kaczyńskich wraz z miękkim wobec PiS nadambitnym prezydentem Wrocławia hucpy, Tusk niejako postawiłby się w wymarzonej przez nich pozycji nieudacznika, premier postanowił rozegrać rzecz po mistrzowsku. Nie wycofał kandydatury z Wrocławia, jednak zaniechał działań na rzecz jego kandydatury, z punktu widzenia Polski samobójczych. Dzięki temu możemy być spokojni o organizację EURO, której będziemy mogli poświecić wszystkie nasze siły, bez rozdrabniania się. Polacy, którzy jak niewiele narodów umiłowali piłkę nożną, z pewnością docenią to zagranie. Płacze dziennikarzy osieroconych przez poprzedni rząd na niewiele się tu zdadzą. Polska! Biało-czerwoni!
55
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (5)