Sprawy idą w złym kierunku
Sprawy idą w złym kierunku
Są ubrane jak na wojnę
Są ubrane jak na pogrzeb
Ale jednak jest nadzieja
Że skażone beznadzieją
Są skazane na porażkę
Nigdy nie dojdą do celu
Sprawy idą w złym kierunku
Sprawy idą w złym kierunku
Przez ulice, równym krokiem
Z zimnym wiatrem, z szarym zmrokiem
Potykają się o liście, zawadzają o latarnie
Jednak nikt ich nie zaczepi, żaden policjant nie zgarnie
Czasami wchodzą do domów, przez drzwi, ściany i ekrany
Na pstrokatych stronach gazet zostawiają swoje ślady
Sprawy idą w złym kierunku
Sprawy idą w złym kierunku
Między sobą mówią cicho
Gdy wpadają na nas krzyczą
Przyklejają się do ubrań, jak śnieg siadają na twarzy
Przy wódce opowiadają, że już nic się nie wydarzy
Coraz bardziej pewne siebie w myślach wprowadzają zamęt
Coraz bardziej pewne siebie uśmiechają się do kamer
Ale jednak jest nadzieja
Że skażone beznadzieją
Są skazane na porażkę
Nigdy nie dojdą do celu
***
Wszystkim odwiedzającym, czytającym, komentującym, odpowiedzialnym za stronę życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i wszystkiego dobrego. Spełnienia marzeń, niespełnienia obaw i niewystawiania na szwank sumienia i kręgosłupa.
Budyń78
PS. Salonowe "Opowieści wigilijne" zostały zebrane w jednym miejscu. Nie ma tam jednak tej, która na mnie zrobiła największe wrażenie.Tej
PS2. Dziękuję za życzenia Stvorkowi, który zdążył złożyć je pod poprzednią notką jeszcze. Pozdrawiam.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)