Budyń78 Budyń78
48
BLOG

Odnowiciele i zazdrośnicy

Budyń78 Budyń78 Polityka Obserwuj notkę 3

Motto:

A ja wtedy stanę na samym środku rynku - i będę wskazywać:
TEGO, TEGO, TAMTĄ, TEGO, TEGO

(Świetliki)

 

 

Stefan Niesiołowski pozazdrościł swoim poprzednikom ze stanu wojennego działającymi pod sztandarami komisji weryfikacyjnych. A że teraz jest Kimś Bardzo Ważnym, może swojej zazdrości pofolgować. Tak więc  postanowił mianować się jednoosobową komisją weryfikacyjną i wskazywać imiennie – z pozycji wicemarszałka sejmu – którzy to dziennikarze mają stracić pracę w mediach[1]. Często zresztą ci sami, których wyrzucały poprzednie komisje. Ciekawe, czy i tym razem Urbański podpisze lojalkę? Choć dziś ten ostatni zapewne myśli, że zamiast deklaracji lojalności wystarczy kontrakt dla Tomasza Lisa, sądząc po reakcji Salonu nie musi to być wystarczający dowód oddania nowym rozgrywającym. Na początek telewizja i radio, potem zapewne Rzeczpospolita, „dwóch jest nie stąd, a reszta jest z rządem”. Strach pomyśleć komu jeszcze zazdrości Niesiołowski i w czyją rolę zamierza się jeszcze wcielić?    


 Tymczasem pani Ewa Kopacz pozazdrościła Zbigniewowi Relidze projektów ustaw i zgłosiła je jako swoje[2]. Ponoć w projektach uwzględnione są też plany Beaty Sawickiej (projekty Religi nie przewidywały oddania szpitali w prywatne ręce), jednak ta, jak na razie, nie upomniała się o prawa autorskie. Przy okazji doszło do jakiegoś tajemniczego konfliktu z Donaldem Tuskiem, o którym media praktycznie milczą, lecz który uchwyciły kamery TV Puls. W jej serwisie o 19:30 widać było wyraźnie, ze Tusk na Kopacz jest wściekły. Naród jednak tego nie widział, stąd nie popiera postulatu dymisji minister zdrowia[3]. Zapewne też z radością zapłaci za zabiegi skreślone z listy refundowanych. Skreślanie odbywa się ponoć na zasadzie kasowania metod nowocześniejszych, ale droższych i pozostawianie metod tradycyjnych. Tak więc oszczędność polega na tym, że zamiast mieć zabieg, po którym wrócimy do domu i do pracy praktycznie od razu, będziemy mieć operację, po której poleżymy jeszcze trochę w szpitalu. Oszczędności Platforma zamierza poszukać też w... zarobkach lekarzy. Jak oznajmił Zbigniew Chlebowski „Konsekwencje wynikające z podpisanych porozumień z lekarzami są zatrważające, wręcz rujnujące dla wielu szpitali. Ta kwestia budzi ogromny niepokój premiera”[4]. Kontraktom mają się więc przyjrzeć wojewodowie. Tak więc tam gdzie pożar został chwilowo wygaszony, tam Platforma zamierza policzyć wiadra z wodą, a jeśli zużyto jej zbyt wiele, ogień zostanie podłożony jeszcze raz.

 
Budyń78
O mnie Budyń78

https://twitter.com/karnkowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka